Gant wypuści obligacje dla drobnych

  • Michał Błasiński
opublikowano: 22-08-2012, 00:00

Giełdowy deweloper z Legnicy wyemituje obligacje z oprocentowaniem stałym w wysokości 11 proc. rocznie.

Gant Development do 27 sierpnia przyjmuje zapisy na dwuletnie obligacje zabezpieczone. Oferta ma charakter publiczny, oprocentowanie jest stałe i wynosi 11 proc. rocznie (odsetki będą wypłacane raz na kwartał). To cena, jaką trzeba zapłacić za negatywne nastawienie inwestorów do papierów korporacyjnych (czytaj także poniżej o emisji Ciechu).

Dla porównania, średni dochód na rocznej lokacie bankowej wynosi 5,3 proc. rocznie, a oprocentowanie 2-letnich obligacji skarbu państwa to 4,5 proc. Jest to dopiero druga oferta publiczna obligacji w historii polskiego rynku kapitałowego. Pierwszą były obligacje GPW. Minimalna kwota inwestycji w papiery Ganta to 1 tys. zł (cena za jedną sztukę).

Spółka liczy na przynajmniej 10, a maksymalnie 50 mln zł. Kapitał — przynajmniej według zapisów w prospekcie — pójdzie na zakup gruntów i budowę osiedli mieszkaniowych. Instrumenty zostaną wprowadzone na rynek Catalyst, będzie więc można sprzedać je przed terminem wykupu (oczywiście pod warunkiem, że papiery będą płynne, co nie jest regułą na Catalyst).

Nie pierwszy raz

W prospekcie emisyjnym Gant zapewnia, że przyszli inwestorzy mogą spać spokojnie. Zabezpieczenie wyemitowanychobligacji wynosi 100 mln zł i zostanie ustanowione poprzez zastaw imiennych niepublicznych certyfikatów inwestycyjnych. Certyfikaty będą wyemitowane przez Gant FIZ. Planowana emisja jest pierwszą publiczną, ale nie pierwszą w ogóle emisją dewelopera.

W obrocie na Catalyst jest 7 serii papierów o łącznej wartości nominalnej 83 mln zł. Większość z nich ma termin wykupu przypadający na przyszły rok, wszystkie są oprocentowane według zmiennej stawki (WIBOR + marża). W zależności od serii w bieżącym okresie odsetkowym oprocentowanie to wynosi od 8,97 do 11,62 proc.

— Do tej pory korzystaliśmy z kredytów bankowych, a nasze obligacje nabywali inwestorzy instytucjonalni, np. banki czy fundusze inwestycyjne. Doszliśmy do wniosku, że dywersyfikacja źródeł finansowania będzie dla nas korzystna. Oferta publiczna pozwoli dotrzeć do szerszej grupy inwestorów — mówi „PB” Luiza Berg, członek zarządu ds. finansowych Gant Development.

Sprzedaż nie idzie

Od początku roku deweloper wykupił obligacje o wartości 140 mln zł. Relacja długu netto do kapitału własnego wynosi 0,7, jest więc zbliżona do średniej sektora. Spółka generuje dodatnieprzepływy operacyjne, ale warto pamiętać, że branża deweloperska w ostatnim czasie nie radzi sobie najlepiej. W II kwartale deweloperzy notowani na GPW sprzedali łącznie 1,5 tys. mieszkań. To o 23,2 proc. miej niż przed rokiem.

Jeszcze głębsza dynamika spadku sprzedaży dotknęła Ganta. W minionym kwartale udało się znaleźć kupców na 165 mieszkań, o jedną trzecią mniej niż przed rokiem. W 2011 r. spółka wypracowała 30,6 mln zł zysku netto, w I kwartale tego roku zysk sięgnął 11,8 mln zł. Wyniki finansowe za drugi kwartał zostaną opublikowane 24 sierpnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Błasiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu