Deweloperska spółka podpisała umowę z AmerBrokers i rozpoczyna buy back. Ma do wydania maksymalnie 80 mln zł.
Akcjonariusze deweloperskiej spółki przegłosowali skup akcji pod koniec czerwca. Buy back miał ruszyć jeszcze w lipcu, gdy kurs na giełdzie oscylował w granicach 20 zł. Teraz jedna akcja kosztuje dwukrotnie mniej.
— Ustaliliśmy, że najpierw zapewnimy finansowanie dla naszych projektów, domkniemy emisję akcji Budopolu i następnie rozpoczniemy skup — mówi Henryk Feliks, wiceprezes Ganta.
Deweloper podpisał właśnie umowę z Domem Maklerskim AmerBrokers, który przeprowadzi skup na własny rachunek. Taka konstrukcja prawna pozwoli Gantowi być w zgodzie z przepisami podatkowymi. Kilka miesięcy temu pisaliśmy bowiem na łamach "PB", że wiele spółek, które na własną rękę zaczęły skupować akcje wprost z giełdy, miało kłopot. Nie były bowiem w stanie odprowadzić podatku jako płatnik, ponieważ sprzedającym w takim przypadku jest nieznany inwestor i nie wiadomo, jaki osiągnął zysk. Zatrudnienie domu maklerskiego jako pośrednika eliminuje tę niewiadomą.
Buy back Ganta już ruszył. Spółka ma do wykorzystania maksymalnie 80 mln zł z kapitału zapasowego. Może skupić do 1,77 mln akcji, czyli 10 proc. kapitału.