Wrocławski projekt w zmodyfikowanej formie zacznie rosnąć jeszcze w tym roku.
Kryzys na rynku kredytowym wstrzymał we Wrocławiu nie tylko flagowy projekt Leszka Czarneckiego — Sky Tower. W stolicy Dolnego Śląska miał też powstać wysoki na około 100 metrów apartamentowiec Odra Tower. I powstanie, tyle że za sprawą innego dewelopera i w nieco innej formie. Giełdowy Gant poprzez swój FIZ kupił właśnie od RE Investment wszystkie udziały w spółce celowej powołanej do zbudowania Odra Tower. Zapłacił za nie 6,94 mln zł.
— Umowę na stworzenie nowego projektu zamierzamy podpisać w ciągu najbliższych kilku dni. Nie będzie to 32-piętrowy wieżowiec, jak w pierwotnym planie. Nasz budynek będzie znacznie niższy, ale za to dopasowany do istniejącego popytu — wyjaśnia Henryk Feliks, wiceprezes Ganta.
Nieruchomość położona jest około 500 metrów od wrocławskiego rynku. Założenia dewelopera mówią o budynku wysokości około 55 metrów. Inwestycja będzie miała około 12 tys. mkw. powierzchni użytkowej i mieszkalnej. Na parterze zaplanowano m.in. sklepy, fitness club i lokale gastronomiczne z widokiem na Odrę.
— Zrezygnujemy z pierwotnie planowanej części biurowej, ponieważ naszym zdaniem we Wrocławiu się to nie opłaci — mówi Henryk Feliks.
Zapewnia jednak, że na tych zmianach nie ucierpi prestiż inwestycji. Oferta ma być dostosowana do potrzeb klientów.
— Powierzchnia mieszkań będzie zróżnicowana. Będą duże mieszkania wyposażone w patia, ale też kawalerki. Chcemy, aby to nasi klienci decydowali o kształcie i powierzchni mieszkań. Stworzymy elastyczną ofertę, dzięki której mieszkania będą mogły być łączone wzdłuż, w poprzek i pionowo — wyjaśnia Henryk Feliks.
Gant czeka teraz na pozwolenie na budowę. Po jego otrzymaniu zacznie rozmawiać z bankami w sprawie finansowania. Zarząd szacuje wartość inwestycji na około 75 mln zł. Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z planem, prace budowlane ruszą jeszcze w tym roku.