Stosowanie gazu jako paliwa dla samochodów jest rozwiązaniem ekologicznym, ale ma także wymiar ekonomiczny i praktyczny. Jednak przedstawiciele parków samochodowych mają poważne argumenty przeciw instalacjom gazowym w autach.
— Zalecałbym montowanie instalacji, które są stosowane przez producenta danej marki oraz mogą być serwisowane w ASO. W kraju brakuje dostatecznie przygotowanych stacji serwisowych, a — co za tym idzie — jakość świadczonych przez nie usług pozostawia wiele do życzenia. Koszt instalacji zależy od marki i modelu pojazdu. Waha się w granicach 2-7 tys. zł — mówi Daniel Aleks, dyrektor techniczny Arval PHH Polska.
Przyznaje, że jego firma posiada w swoim parku samochody z instalacją gazową, niemniej jednak nie cieszą się one zbytnim powodzeniem.
— Ostatnio klient, który użytkował samochody na gaz, zdecydował się zamienić je na auta z silnikiem Diesla. Powodem wymiany były kłopoty z silnikami. W większości przypadków właściciele samochodów, decydujący się na montaż instalacji gazowej, muszą liczyć się z utratą gwarancji. Niewiele marek oferuje ich fabryczny montaż — podkreśla Daniel Aleks.
Zwraca także uwagę na to, że samochody z instalacją gazową osiągają najniższą wartość końcową, a w ich silnikach częściej zdarzają się usterki.
Opinii przedstawiciela Arvalu przeczą doświadczenia zebrane podczas eksploatacji samochodów z instalacją gazową w Coca-Cola Beverages Polska i Pepsi-Cola General Bottlers Poland. W barwach Caca-Coli jeździ prawie 330 aut napędzanych paliwem gazowym. Przeciętny roczny przebieg samochodu wynosi około 50 tys. km.
— Zdecydowaliśmy się na przeróbkę samochodów po starannych kalkulacjach. Okazało się, że korzystanie z gazu obniża nam koszty paliwa o blisko 30 proc. To oszczędność około 100 tys. zł miesięcznie, w skali roku — ponad 1 mln zł — przekonuje Michał Rosa, dyrektor ds. korporacyjnych Coca-Cola Beverages Polska.
Dodaje, że do tej pory nie było większych problemów technicznych z samochodami.
— Szacowane oszczędności sięgają 50 proc. Po uwzględnieniu kosztów dodatkowych (np.: konieczność częstszych wymian świec, filtrów powietrza) oraz przy uwzględnieniu obecnej relacji cenowej LPG do benzyny wychodzi co najmniej 30-proc. oszczędność netto — przyznaje Ryszard Windyga, zarządzający flotą Pepsi-Cola General Bottlers Poland.
Dodaje, że zwrot z inwestycji, w zależności od ceny instalacji, następuje przy przebiegu co najmniej 16 tys. km.
Zdaniem Gerardo Romano, dyrektora Landi Renzo Polska, jednej z firm oferujących nowoczesne instalacje gazowe do samochodów, koszt jazdy na gazie jest mniejszy o jedną trzecią od kosztów eksploatacji na benzynie przy przebiegach powyżej 15 tys. km rocznie.
— Kalkulacje potwierdzają, że redukcja kosztów eksploatacji jest znacząca. Jednak dysponenci w minimalnym stopniu wyposażają swoje floty w instalacje gazowe. Koszt instalacji — zależnie od marki auta — waha się na poziomie od 2 tys. zł do 5 tys. zł. Przygotowaliśmy ofertę dla flot samochodowych. Współpracujemy z siecią warsztatów w całej Polsce — dostarczamy im urządzenia, a oni korzystają z naszej technologii. Dzięki temu możemy zapewnić odpowiedni poziom techniczny obsługi i wynegocjować korzystne ceny oraz warunki gwarancji przyszłym użytkownikom — zapewnia Gerardo Romano.
— Ostrzegałbym flotowców przed korzystaniem z małych warsztatów oferujących wiele typów instalacji i nie współpracujących na stałe z poważnym ich producentem — mówi Ryszard Windyga.
Według niego, LPG staje się coraz popularniejszym paliwem dla pojazdów flotowych. W momencie, kiedy bardziej się upowszechni, więcej firm zdecyduje się na własne stacje gazu.
— Obecnie stacja na terenie firmy to jeszcze kłopot, choćby ze względu na przepisy Państwowej Inspekcji Pracy czy ppoż. Dodatkowo zbiorniki LPG w samochodach mają ograniczoną pojemność i czasem lepiej korzystać z sieci paliwowych w trasie — to daje kierowcy niezależność. Pomysł zakładania firmowych stacji nie jest skazany na niepowodzenie. Myślę, że własna stacja opłaci się przy kilkudziesięciu pojazdach operujących w promieniu do 150 km od bazy — twierdzi Ryszard Windyga.