Według zaprezentowanych przez agencję Bloomberg danych, o godzinie 12:45 na giełdzie w Amsterdamie kontrakty na gaz zyskiwały 5,6 proc., a cena kształtowała się na poziomie 109 EUR/MWh. Brytyjski konkurent drożał o 1,5 proc. Tymczasem w porannym handlu holenderski gaz zyskiwał nawet 24 proc.
Rosyjski monopolista, koncern Gazprom wstrzymał dostawy gazu do Polski i Belgii za ich odmowę zapłaty w rublach co zostało bardzo nerwowo odebrane przez rynki. Stopniowo nastroje jednak się tonowały, szczególnie po tym jak niemiecka spółka Uniper SE poinformowała kolejny raz, że za rosyjski gaz można płacić w euro, pozostając jednocześnie w zgodzie z zapotrzebowaniem Moskwy na ruble. Firma dodała, że jest w bliskim kontakcie z niemieckim rządem w tej sprawie.
Zmniejszyło to obawy, że również na kierunku niemieckim dostawy zostaną odcięte.
Jak donoszą źródła Bloomberga związane z Gazpromem, czterech europejskich kupców zapłaciło już za dostawy w rublach, a dziesięć firm otworzyło rachunki w Gazprombanku, aby spełnić żądania Moskwy dotyczące płatności w rosyjskiej walucie.
