Gazele: dbaj o klienta, ale sprawdź, czy jest wypłacalny

Marta Bellon
opublikowano: 2013-01-25 00:00

Ranking „PB” W województwie śląskim i opolskim w 2012 r. przybyło Gazel Biznesu. Lista wydłużyła się o blisko 150 przedsiębiorców

Konkurencja? Uważnie obserwujemy. Budżety? Przygotowujemy ostrożnie. Inwestycje? Kontynuujemy. Zatrudnienie? Zwiększamy. W taki sposób można by streścić strategię śląskich i opolskich przedsiębiorców, których podczas środowej gali w Sosnowcu wyróżniliśmy tytułem Gazeli Biznesu 2012. „Puls Biznesu” organizuje plebiscyt na najbardziej dynamiczne małe i średnie przedsiębiorstwa od 13 lat. Ranking, na podstawie którego przyznawane są nagrody, sporządza wywiadownia gospodarcza Coface Poland.

Szukaj możliwości rozwoju

W obu regionach przybyło wyróżnionych przedsiębiorstw. W województwie opolskim nagrodziliśmy 96 firm, a w śląskim aż 540. Wśród nich spółkę TBI Technology z Raciborza, którą zarządza prezes Barbara Jacińska. Firma zajmuje się sprzedażą, serwisowaniem obrabiarek CNC oraz produkcją maszyn. Ma za sobą bardzo dobry rok i oczekuje, że 2013 również nie będzie gorszy.

— Zwiększenie przychodów w 2012 r. wymagało co prawda od nas znacznie większej pracy niż w poprzednich latach, ale kryzys nas ominął. Rok ten był okresem największych inwestycji i zmian w firmie. Przygotowując się na spowolnienie gospodarcze, wykonaliśmy dużo prac organizacyjnych, wprowadziliśmy sporo usprawnień, inwestowaliśmy w ludzi. Bardzo mocno zaczęliśmy się przyglądać też naszym usługodawcom, negocjowaliśmy wszędzie tam, gdzie takie negocjacje były możliwe. To wszystko zaprocentowało — mówi Barbara Jacińska. Swoim kolegom z sektora MSP radzi, by od czasu do czasu odpoczęli od prognoz gospodarczych i starali się być bardziej elastyczni — szukali wciąż nowych możliwości rozwoju.

Przyglądaj się kosztom

Zawsze trzeba byś przygotowanym na gorszy scenariusz i optymalizować koszty — dodaje Szczepan Kusibab, dyrektor zarządzający firmy Adamietz ze Strzelec Opolskich z branży budowlanej.

— Działamy w obszarze budownictwa kubaturowego, które różni się od instytucjonalnego — dotkniętego przez spowolnienie ze względu na brak inwestycji publicznych. Firmy może nie inwestują tyle, ile kiedyś, ale wciąż budują hale, biurowce i inne obiekty. W naszej branży, mimo że obroty są duże, marże są bardzo niskie, nie możemy sobie więc pozwolić na straty wynikające z nadmiernych kosztów. W tym obszarze staramy się optymalizować koszty. Szukamy też nisz produktowych związanych z naszą ofertą. Trzeba też dbać o klienta. Zadowolony klient, bez względu na to, jak jest trudny i wymagający, wraca do firmy — mówi Szczepan Kusibab.

Rok inwestycji

Przed spółką ważny rok, w którym zamierza ona zakończyć jedną z najważniejszych inwestycji w jej historii — budowę fabryki płyt warstwowych, która pochłonie 35 mln zł. — Mamy już własną wytwórnię konstrukcji stalowych oraz profili zimnogiętych, więc ta fabryka będzie uzupełnieniem naszej oferty. To dla nas największe wyzwanie. W tym okresie roku prowadzimy też intensywną kampanię w celu pozyskania nowych klientów. Początek roku w tej branży oznacza poszukiwanie projektów, negocjowanie umów i warunków inwestycji. Marzec będzie tym momentem, w którym wrócimy na place budów — zapowiada Szczepan Kusibab.

Rok pod znakiem inwestycji czeka też firmę Darma z Cieszyna, handlującą częściami samochodowymi, która planuje rozbudowę magazynu — zmianę jego struktury, w ramach której pojawi się więcej maszyn. Jak zastrzega Marcin Wowry, przedstawiciel firmy — nie zastąpią one jednak pracowników, ale ułatwią im pracę.

Firma działa od 2003 r. Sprzedaje przez internet części komputerowe, laptopy, urządzenia i materiały budowlane, sprzęt RTV i AGD oraz gadżety i zabawki. Ma oddziały w Tychach, we Wrocławiu i w Koszalinie. W ubiegłorocznej edycji rankingu zajęła 3. miejsce. Wtedy jej prezes zapowiadał, że za rok Mcomp wskoczy na pierwsze miejsce. Tak też się stało. W tym czasie firma przeniosła się do dużo większej siedziby, przybyło pracowników, zmieniła się strona internetowa sklepu. Mcomp znacznie rozszerzył też gamę sprzedawanych produktów.

— Zatrudnione osoby pozostaną na swoich stanowiskach, ale część pracy będą wykonywały za nich maszyny, np. podajniki taśmowe, wind oraz czytniki kodów. Zamiast nieść akumulator, który waży 20 kg, będzie można go położyć na taśmie i w ten sposób zmienić jego położenie. Inwestycję powinniśmy zakończyć w tym roku — mówi Marcin Wowry. Swoim kolegom-przedsiębiorcom radzi, by zatrudniać z głową — takich pracowników, którzy będą cenni dla firmy ,oraz sprawdzać wypłacalność klienta.

Zwycięzcy opolskiego rankingu Gazele Biznesu 2012

Kolb

Firma od 20 lat zajmuje się wytwarzaniem konstrukcji stalowych: hali produkcyjnych, handlowo- -usługowych, marketów i galerii handlowych, salonów samochodowych i stacji benzynowych. Korzysta z nowoczesnych urządzeń do produkcji: wypalarki plazmowej, najnowszej kabiny śrutowniczej, nowoczesnej malarni i automatów spawalniczych. Pozwalają one na wykonanie 2,5-3 tys. ton konstrukcji stalowych rocznie. W 2011 r. firmie udało się zdobyć dotację unijną — 3,6 mln zł z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.