Gazociągi za 10 mld zł kuszą budowlańców

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 04-12-2018, 22:00

Ruszają inwestycje w sieć przesyłu błękitnego paliwa. Wykonawcy kupują sprzęt, wdrażają nowe technologie. Brakuje im kadr

Umowa umożliwiająca Gaz Systemowi inwestycje w gazociąg Baltic Pipe weszła właśnie w życie. Koszt jest szacowany na 1,7 mld zł, a realizacja pozwoli zdywersyfikować źródła dostaw, zapewniając polskim konsumentom paliwo z Norwegii.

Gaz System wprowadza program premiowania wykonawców za
zrealizowanie inwestycji przed terminem. Liczy, że zmotywuje to przedsiębiorców
do przyśpieszenia prac, ale w planie inwestycji zakłada „bufory czasowe”.
Zobacz więcej

PREMIA ZA SZYBKOŚĆ:

Gaz System wprowadza program premiowania wykonawców za zrealizowanie inwestycji przed terminem. Liczy, że zmotywuje to przedsiębiorców do przyśpieszenia prac, ale w planie inwestycji zakłada „bufory czasowe”. Fot. Gaz system

Worek z przetargami

Gaz System ma znacznie dłuższą listę projektów sieciowych, które umożliwią przesył błękitnego paliwa w kraju i na rynkach międzynarodowych. Jego inwestycyjne plany na najbliższe 3-4 lata opiewają na prawie 10 mld zł. Zaawansowana jest zwłaszcza budowa 15 gazociągów o długości prawie 915 km, w korytarzu północ — południe (N-S). Jej koszt jest wyceniany na 4,9 mld zł.

— Zawarto już 11 umów na wykonanie robót budowlano-montażowych dla gazociągów o długości 633,9 km i wartości ponad 1,7 mld zł. Budowę trzech odcinków, o długości 101,1 km, już nawet zakończono. Dla czterech gazociągów z programu N-S nie zawarto jeszcze umów na wykonanie — informuje Mariusz Kozłowski, rzecznik Gaz-Systemu.

Projektowane są także dwa gazociągi mające połączyć Polskę z Litwą. Ich koszt to około 1,3 mld zł. Gaz-System szuka również wykonawców gazociągów systemowych. W najbliższych latach planuje budowę 507 km takich linii, podzielonych na 9 odcinków. Dla dwóch już znalazł wykonawców, na kolejne dwa szykuje dokumentację przetargową, a trzy są na etapie projektowania.

Odbudowa potencjału

Inwestycyjne plany Gaz Systemu zachęcają wykonawców do rozbudowy potencjału budowlanego.

— Wzmacniamy sprzętowo i kadrowo nasz ZRUG Zabrze, ponieważ zamierzamy jako generalny wykonawca uczestniczyć w przetargach Gaz-Systemu — mówi Jerzy Bernhard, prezes Stalprofilu.

Wraz z należącym do grupy Izostalem skupiał się dotychczas przede wszystkim na dostawach rur dla tego klienta. Obecnie czeka na otrzymanie jednego z certyfikatów, które otworzą mu drogę do realizacji dużych kontraktów. Piotr Kledzik, prezes grupy PORR zapewnia, że budowa gazociągów będzie ważnym elementem dywersyfikacji portfela. Stara się o zatwierdzenie opracowanej przez spółkę technologii spawania, która pozwoli usprawnić prace na budowie. Włączenie się Jerzego Wiśniewskiego w bezpośrednie zarządzanie zbudowaną przez niego grupą PBG sygnalizuje plany umocnienia jej pozycji na rynku ropy i gazu.

— Spodziewamy się, że w najbliższych latach rynek gazu będzie bardzo dynamicznie się rozwijał. Duża część kraju jest wciąż niezgazyfikowana, a strategia energetyczna państwa traktuje gaz jako ważne źródło energii. Wciąż zużywamy go znacznie mniej niż inne kraje Europy - podkreśla Patryk Swizik, wiceprezes PBG, odpowiedzialny za segment oil and gas.

Aktywne na rynku jest zwłaszcza należące do grupy giełdowe Rafako, budujące odcinek Goleniów — Płoty. Było też bliskie wygrania przetargu na budowę 168-kilometrowego odcinka Pogórska Wola — Tworzeń, ale został unieważniony. Inwestycja zostanie podzielona na trzy krótsze odcinki, a Rafako zamierza powtórnie o nią powalczyć. Jerzy Bernhard twierdzi, że inwestycyjna zapaść na rynku w 2016 r. przyczyniła się do znacznego uszczuplenia potencjału wykonawców, który obecnie trudno firmom odbudować. W przetargach startuje wiele dużych, znanych na rynku podmiotów, które zaciekle walczą o podwykonawców, by zrealizować kontrakty Gaz-Systemu. Jego zdaniem, przyszły rok pokaże, w jakim stopniu faktycznie uda się odbudować możliwości wykonawcze sektora i sprostać planom inwestora. Gaz-System dostrzega niedobór potencjału na rynku, ale podkreśla, że obecnie inwestycje są realizowane zgodnie z harmonogramem.

— Dostrzegamy problemy, z jakimi boryka się branża budowlana — dotyczy to głównie ograniczonego potencjału wykonawczego oraz projektowego. Nie wpłynęło to dotychczas negatywnie na harmonogram. Zdarzają się sytuacje, w których przetarg trzeba powtórzyć, np. z powodu braku ofert albo cen przekraczających budżet. Wówczas Gaz-System stara się zmienić zakres zadania tak, aby był lepiej dopasowany do rynku wykonawców — zapewnia Mariusz Kozłowski.

Firma dostrzega również wzrost kosztów ponoszonych przez wykonawców, wynikający z rosnących wynagrodzeń, ale twierdzi, że przepisy nie pozwalają na zwiększenie z tego powodu wynagrodzenia w kontraktach. Gaz-System zapewnia natomiast, że ogranicza ryzyko wykonawców związane ze wzrostem cen materiałów, bo bierze na siebie zakup rur. Inwestor twierdzi, że dzięki temu czas realizacji inwestycji można skrócić nawet o pół roku. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Gaz

Puls Biznesu

Gospodarka / Gazociągi za 10 mld zł kuszą budowlańców