Powodem takiego kroku miałyby być opóźnienia strony ukraińskiej w płatnościach za dostawy. Gazprom ma jednak nadzieję, że do końca roku uda się znaleźć sposób na uregulowanie przez Ukrainę długu wynoszącego, według Rosji, 2 miliardy dolarów.
W rozmowie z radiem Echo Moskwy Siergiej Kuprianow powiedział, że jednym ze
sposobów rozwiązania problemu mogłaby być wcześniejsza opłata przez Gazprom
należności za przyszłoroczny tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę. Kijów
uzyskałby dzięki temu środki na spłatę zobowiązań wobec Rosji.
Według
Kuprianowa, w przyszłym roku Ukraina będzie płacić za tysiąc metrów sześciennych
gazu więcej niż obecne 179 i pół dolara. Stanie się tak, mimo że ceny gazu na
świecie spadają. Rzecznik Gazpromu zwrócił uwagę, że w tym roku średnia cena
gazu dla Europy wynosiła 400 dolarów za tysiąc metrów sześciennych, a Ukraina
płaciła znacznie mniej.