Dzięki podwyżce cen gazu przeznaczonego dla Polski i Ukrainy rosyjski Gazprom chce zarobić dodatkowo w 2006 roku 2 mld dolarów - informuje w środę "Kommiersant".
"Jeśli negocjatorom Gazpromu uda się podwyższyć ceny dla Polski i Ukrainy, które kupują ok. 35 mld metrów sześciennych gazu i płacą - jak twierdzą gazpromowscy urzędnicy - +niesłusznie zaniżoną cenę+ (odpowiednio 140 i 50 USD za 1 tys. m3), to Gazprom w 2006 roku uzyska dodatkowo 2 mld dolarów" - pisze moskiewski dziennik.
Według "Kommiersanta", podwyżki cen gazu dla odbiorców w Europie Zachodniej w przyszłym roku mają przynieść rosyjskiemu koncernowi dodatkowo 1-5 mld USD.
We wtorek w ubiegłym tygodniu Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) poinformowało, że Gazexport, spółka zależna Gazpromu, odpowiedzialna za eksport gazu, wystosowała do PGNiG list, w którym zaproponowała renegocjację cen gazu dostarczanego do Polski na mocy umowy z 1996 roku.
Prezes PGNiG Marek Kossowski zakomunikował, że w następnym tygodniu jego spółka przygotuje odpowiedź dla strony rosyjskiej.
Jego zdaniem, nie ma jednak żadnych powodów ani przesłanek, by zasady ustalania ceny rosyjskiego gazu, zawarte w kontrakcie jamalskim, zostały zmienione na niekorzyść Polski.
Kossowski podkreślił, że zasady kształtowania ceny gazu, zapisane w tym kontrakcie, obowiązującym do 2020 roku, określone są wzorem matematycznym, opartym na ściśle zdefiniowanych parametrach.