Rosyjskie koncerny walczą o rynek. Alliance Oil może stracić swoją rafinerię i mieć kłopoty z debiutem na londyńskiej giełdzie.
Rosyjski Gazprombank, spółka zależna koncernu gazowego Gazprom, opublikował analizę planowanej emisji papierów wartościowych koncernu paliwowego Alliance Oil. Wynika z niej, że spółka może stracić główne aktywa — rafinerię Chabarowsk.
Analitycy Gazprombanku sugerują, że rafinerię zamierza kupić pewna „licząca się firma naftowa” i że prawdopodobnie będzie to rosyjski koncern naftowy — Rosnieft.
Jak donosi piątkowy dziennik „Kommiersant”, rzecznik prasowy Alliance Oil zapewnił, że rafineria nie jest na sprzedaż, i zaprzeczył, jakoby firma prowadziła jakiekolwiek negocjacje w tej sprawie. Dodał też, że byłoby to sprzeczne z planami rozwoju koncernu, które zakładają m.in. modernizację obiektu. Rosnieft nie chciał komentować tych doniesień.
Akwizycja rafinerii Chabarowsk nie musi jednak okazać się atrakcyjna dla Rosnieftu. Dużo ciekawszą ofertę stanowią aktywa Basznieftu i bankrutującego Jukosu, których rafinerie chciał kupić.
Warto wspomnieć, że w lipcu Siergiej Bogdanczikow, prezes Ros-nieftu, zapowiedział, że na przejęcia w sektorze rafineryjnym przeznaczy 15 mld USD, a na akwizycje wydobywczym 3 mld USD.
Raport Gazprombanku to prawdopodobnie próba zablokowania pierwszej publicznej emisji akcji Alliance Oil na londyńskiej giełdzie. Koncern zamierza wyemitować papiery wartościowe o łącznej wartości 3 mld RUB (343 mln zł). Gwarantem tej emisji ma być właśnie rafineria Chabarowsk.
W czerwcu Alliance zdecydował się sprzedać Rosnieftowi naftoport Nachodkinskij. Obecnie na rosyjskim Dalekim Wschodzie jest tylko jedna rafineria naftowa — Komsomołsk, która też jest w rękach Ros-nieftu. Oba koncerny zaangażowały się w negocjacje o nitkę gazociągu wschodnia Syberia — Pacyfik. Rosnieft i Alliance są głównymi graczami w handlu detalicznym na Dalekim Wschodzie, gdzie cały czas walczą o rynek. Oprócz „spornego terytorium” Alliance Oil posiada tylko jedną rafinerię — na południowej Ukrainie. Z tego właśnie powodu nie do końca uzasadnione są sugestie Gazprombanku o planach sprzedaży Chabarowska.