Wiceprezes rosyjskiego koncernu gazowego Gazprom Aleksandr Medwiediew zarzucił we wtorek Polsce stosowanie "podwójnych standardów" w ocenie zagrożenia Gazociągu Północnego dla środowiska naturalnego.
"Polska planowała jeszcze nie tak dawno budowę gazociągu z Norwegii do Polski, co stanowiłoby dużo większe zagrożenie dla środowiska naturalnego niż niemiecko-rosyjski Gazociąg Północny" - powiedział Medwiediew.
Medwiediew i niemiecki minister gospodarki Michael Glos (CSU) bronili we wtorek w Berlinie projektu niemiecko-rosyjskiego Gazociągu Północnego, którym od 2010 roku ma popłynąć po dnie Bałtyku gaz z Rosji do Niemiec. Gazprom zorganizował konferencję, by odeprzeć krytykę ze strony sił, które - zdaniem rosyjskiego koncernu - chcą "storpedować" to przedsięwzięcie.
Medwiediew zapewnił, że jego koncern traktuje poważnie sprawy ochrony środowiska, a współczesna technika umożliwia rozwiązanie wszystkich problemów. Glos zapewnił, że problemy ekologiczne nie zostaną zaniedbane.
Zdaniem Medwiediewa, Gazprom nie ma nic przeciwko poszerzeniu konsorcjum budującego gazociąg o kolejnego partnera. Zastrzegł, że rosyjski koncern musi w każdym razie zachować większość udziałów - 51 proc. Obecnie oba niemieckie koncerny E.On i BASF mają po 24,5 proc. udziałów.
Pytany przez dziennikarzy o pracę zespołu polsko-niemieckiego ds. gazociągu, Glos oświadczył, że "nic nie wie" na ten temat. Powołanie takiej grupy zaproponowała 2 grudnia kanclerz Niemiec Angela Merkel podczas wizyty w Warszawie. Strona niemiecka chciałaby za pośrednictwem tego zespołu informować władze w Warszawie o niemiecko-rosyjskich działaniach, aby rozwiać obawy przed dogadywaniem się Berlina i Moskwy ponad głowami Polaków.
Wiceprezes Gazpromu skrytykował Ukrainę za "brak konstruktywnego stanowiska" podczas negocjacji na tematpodniesienia cen gazu i dopasowania ich do cen rynkowych. Jego zdaniem, Ukraina szantażuje nie tylko Rosję, lecz także odbiorców gazu - Niemcy i inne kraje Europy Zachodniej. Zarzucił ukraińskim władzom, że nawołują do kradzieży rosyjskiego gazu. Medwiediew przyznał, że Białoruś traktowana jest jako sojusznik Rosji w sposób uprzywilejowany.
Gazociągiem przez Ukrainę Gazprom przesyła 80 procent swoich dostaw dla krajów Unii Europejskiej.
Niemiecki minister gospodarki uznał niemiecko- rosyjski gazociąg za "milowy krok" na drodze do niemiecko-rosyjskiego partnerstwa w dziedzinie energetyki. Podkreślił, że Rosja jest solidnym partnerem i pokrywa około 36 proc. niemieckiego popytu na gaz.
Glos i Medwiediew zapewniali, że Gazociąg Północny nie zastąpi linii przesyłowych przez Polskę i Ukrainę, lecz stanowi uzupełnienie tych dwóch tras. Bezpośrednie połączenie z Niemcami zmniejszy jednak polityczne i ekonomiczne ryzyko - przyznał Medwiediew.
Wiceprezes Gazpromu wyjaśnił, że zadaniem byłego kanclerza Gerharda Schroedera jako szefa rady nadzorczej spółki NEGPC, operatora gazociągu, będzie utrzymywanie kontaktów z Unią Europejską. "Nie istnieje osoba, która by się lepiej nadawała na to stanowisko" - dodał. Decyzję o wysokości wynagrodzenia dla ekskanclerza podejmą akcjonariusze w terminie późniejszym.