Gazprom zerka na Włochy

Rafał Białkowski
opublikowano: 15-01-2007, 00:00

Ekspansja Gazpromu nabiera mocy. Tym razem rosyjski gigant jest gotów wydać 2,7 mld USD w Italii.

Rosyjski potentat chce przejąć osiem elektrowni

Ekspansja Gazpromu nabiera mocy. Tym razem rosyjski gigant jest gotów wydać 2,7 mld USD w Italii.

Gazprom, rosyjski gigant energetyczny, przymierza się do przejęcia 40 proc. udziałów w EniPower, który jest energetycznym oddziałem włoskiego koncernu paliwowego Eni. Transakcja jest wyceniana na 2,7 mld USD. Przejęcie tego pakietu pozwoliłoby Gazpromowi kontrolować Eni, a w konsekwencji osiem elektrowni w słonecznej Italii. Do wstępnego porozumienia doszło już w listopadzie.

W zamian za upłynnienie 40 proc. EniPower Włosi będą mieć otwartą drogę do eksploatacji rosyjskich złóż ropy i gazu.

Czkawka po Białorusi

Udział Gazpromu w projektach energetycznych można rozpatrywać dwojako: politycznie (jest kontrolowany przez Kreml) oraz biznesowo. W tym drugim przypadku chodzi nie tylko o zwiększenie wolumenu dostaw, ale także zróżnicowanie źródeł przychodów.

— Chcemy współpracować z zakładami produkującymi energię nie tylko jako dostawca gazu, co nie zawsze jest opłacalne — podkreśla Witalij Wasiliew, szef spółki Gazprom Marketing and Trading.

To chyba aluzja do ostatnich targów z Białorusią. Wprawdzie Rosjanie podwyższyli ceny za dostawę gazu, ale i tak państwo Aleksandra Łukaszenki płaci prawie trzykrotnie mniej niż Polska.

Oko na Chiny i Koreę

Rosyjski gigant, który zatrudnia 330 tys. osób, nie chce poprzestać tylko na Włoszech. Rosjanie dostarczają już gaz elektrowniom we Francji, Niemczech, Holandii oraz Wielkiej Brytanii. Zresztą kraje Unii Europejskiej są najważniejszymi odbiorcami rosyjskiego gazu. Trafia do nich 60 proc. całości eksportu Gazpromu, z czego aż 70 proc. przypada na kraje starej „piętnastki”. Proporcje te w przyszłości mogą się zmienić. Gazprom odwraca bowiem głowę na Wschód. Gigant energetyczny rozpoczął budowę gazociągu z Syberii do Chin. Od 2011 r. ma nim płynąć 30 mld m sześc. gazu rocznie.

W planach jest również druga nitka. W sumie więc łączna przepustowość ma sięgnąć 60-80 mld m sześc. gazu rocznie. Dzięki tej inwestycji, wycenionej na blisko 11 mld USD, Chiny uzależnią się od rosyjskiego dostawcy, a przy okazji wzmocnią jego rolę w negocjacjach cenowych ze Starym Kontynentem. Gazprom chce ponadto rozpocząć dostawy na Półwysep Koreański. Seul ma kupować około 10 mld m sześc. gazu rocznie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane