Gdy kopalnie kupują mniej

Barbara Warpechowska
06-02-2015, 00:00

Firmy zaplecza górniczego szukają klientów na rynkach zagranicznych, ale także w innych sektorach gospodarki

Spadające ceny węgla kamiennego na międzynarodowych rynkach wyraźnie widać w wynikach spółek górniczych. Dramat w Kompani Węglowej oraz bardzo trudna sytuacja Katowickiego Holdingu Węglowego i Jastrzębskiej Spółki Węglowej spowodowały stopniową rezygnację z wielu inwestycji. To odbija się na firmach zaplecza. Gdzie szukają rynków?

PERSPEKTYWY:
Zobacz więcej

PERSPEKTYWY:

Nie należy przekreślać możliwości, jakie daje polski rynek — podkreśla Józef Wolski, prezes Kopeksu. Marek Wiśniewski

Szanse w energetyce

— Do najbardziej perspektywicznych kierunków zaliczamy rynki wschodzące i tam planujemy wzmacniać ekspansję. Chcemy rozwijać sprzedaż w Indonezji, Wietnamie, Indiach, Ameryce Południowej, na Bałkanach, w Turcji i na Bliskim Wschodzie. Do tych krajów chcemy eksportować rozwiązania zarówno dla sektora głębinowego, jak i odkrywkowego oraz energetyki. Również Rosja pozostaje jednym z najważniejszych odbiorców naszych rozwiązań — mówi Mirosław Bendzera, prezes Famuru.

Pod koniec listopada 2014 r. Famur sfinalizował przejęcie pakietu kontrolnego w spółce Famak.

— Pozwoli to na rozszerzenie doświadczenia i kompetencji o bardzo perspektywiczny segment górnictwa odkrywkowego, systemów przeładunku, suwnic i dźwignic. Wspólnie z Famakiem podpisaliśmy w 2014 r. dwie ważne umowy, dzięki którym dostarczymy maszyny dla elektrowni w Opolu i Kozienicach. Łączna wartość netto tych kontraktów to około 255 mln złotych — akcentuje Mirosław Bendzera.

Olbrzymi chiński rynek

Również Kopex jest obecny w energetyce. Oprócz przedsięwzięć dotyczących systemów nawęglania planuje wejść w kolejne obszary. Chce to zrobić we współpracy z Mostostalem Zabrze, który w projektach energetycznych uczestniczy od lat. Grupa ma ofertę nie tylko dla węgla, ale także kopalń głębinowych miedzi, cynku czy ołowiu, a także odkrywek. Na przykład dla KGHM projektuje kompleks ścianowy do urabiania rud miedzi.

— Górnictwo przechodzi kryzys na całym świecie. Na wielu rynkach sytuacja jest jednak znacznie lepsza niż w Polsce. Wciąż największym rynkiem są Chiny, ponownie wzmocniła się pozycja górnictwa australijskiego, ciekawe perspektywy mają rynki rosyjski i południowoafrykański. Grupa Kopex duże przychody osiąga też na względnie niewielkim, ale dynamicznie się rozwijającym rynku argentyńskim. Nie zapominamy też o krajach rozwijających się, które dopiero budują swoje górnictwo — podkreśla Józef Wolski, prezes Kopeksu.

I dodaje: — Nie należy całkowicie przekreślać możliwości, jakie daje polski rynek. Kopalnie znacząco ograniczyły inwestycje w maszyny i urządzenia, wciąż jednak inwestują w roboty udostępniające. Segment usług górniczych Grupy Kopex ma zamówienia głównie z rynku polskiego i radzi sobie całkiem dobrze.

Łańcuchy dla rybołówstwa

Grupa Fasing jest jednym z największych producentów specjalistycznych łańcuchów na świecie. Około 70 proc. produkcjitrafia do górnictwa. Ważnym rynkiem zbytu jest rynek ukraiński.

— Spółka bezpośrednio nie ucierpiała przez konflikt. Transakcje cały czas są rozliczane w EURO. Ponadto dzięki innym zagranicznym górniczym rynkom zbytu oraz dywersyfikacji portfela produktowego (m.in. dla rybołówstwa i innych sektorów) spółka utrzymuje dobre wyniki finansowe — zapewnia Aleksandra Bik, dyrektor ds. marketingu Fasingu.

Węgiel będzie potrzebny

Polska energetyka jest i będzie w najbliższych kilkunastu latach oparta na węglu. To dobre perspektywy dla efektywnych kopalń, tych już działających, jak i dopiero planowanych na Śląsku, Lubelszczyźnie i w Małopolsce. To też bardzo dobry prognostyk dla firm zaplecza, bo rozwój górnictwa będzie wymagał inwestycji w nowoczesne technologie — zarówno w zakresie efektywnego i opłacalnego procesu wydobycia węgla, jak i produkcji energii z tego surowca. Międzynarodowa Agencja Energetyczna w prognozie na najbliższe pięć lat przewiduje wzrost światowego popytu na węgiel. Uważa, że będzie rósł średnio o 2,1 proc. rocznie i w 2019 r. przekroczy 9 mld ton. Co prawda Agencja nie spodziewa się, aby wraz z popytem rosły ceny, ponieważ podaż jest wysoka i są możliwości jej zwiększenia.

Potrzebne wsparcie

To dobra wiadomość dla przemysłu okołogórniczego. Nasi producenci mają dobrą renomę, nowoczesne rozwiązania i technologie, jednak w konkurencji z największymi światowymi koncernami przydałoby się im wsparcie.

— Rynek maszyn i urządzeń górniczych jest zdominowany przez dużych graczy międzynarodowych. Dlatego nie lada wyzwaniem jest zaistnienie na rynku, na którym dotychczas nie było się obecnym. Z tego względu zawsze podkreślamy, jak duże znaczenie mają m.in. misje gospodarcze, które często otwierają możliwości nawiązywania relacji biznesowych. Ważne jest także wsparcie instytucji publicznych — na przykład Banku Gospodarstwa Krajowego czy Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych — bo to pozwala zaproponować atrakcyjną ofertę. Możliwość zorganizowania sposobu finansowania kontraktu jest dla naszych klientów równie istotna, jak jakość dostarczanego produktu — podkreśla Mirosław Bendzera.

"Do najbardziej perspektywicznych kierunków zaliczamy rynki wschodzące i tam planujemy wzmacniać ekspansję" - Mirosław Bendzera, prezes Famuru

"Do najbardziej perspektywicznych kierunków zaliczamy rynki wschodzące i tam planujemy wzmacniać ekspansję" - Mirosław Bendzera, prezes Famuru

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ekologia / Gdy kopalnie kupują mniej