Gdy nie wiadomo o co chodzi...

DI, PAP
18-02-2011, 05:57

Co najmniej 60 mln zł domaga się konsorcjum firm, które wypowiedziało umowę na budowę autostrady A4 na odcinku Brzesko - Wierzchosławice - ujawnia "Dziennik Polski"

Obie strony konfliktu zapewniają, że są gotowe do wyjaśnienia wszystkich spornych kwestii, ale nie informują, o co tak naprawdę spór się toczy. W tym tygodniu przedstawiciele GDDKiA oraz NDI z Warszawy i SB Granit ze Skopje spotkali się, lecz do żadnych uzgodnień nie doszło.

Po tych rozmowach firmy tworzące konsorcjum sformułowały swoje roszczenia na piśmie. Twierdzą, że jednym z głównych powodów zerwania umowy był brak akceptacji dla zgłaszanych wielokrotnie wniosków, a współpraca z przedstawicielami GDDKiA nie układała się najlepiej.

Przedstawiciele obu stron odmawiają dodatkowych komentarzy do czasu zakończenia negocjacji.

W przetargu na wybudowanie prawie 21 - kilometrowego odcinka autostrady z Brzeska do Wierzchosławic, polsko - macedońskie konsorcjum zaoferowało wykonanie zlecenia za 622,5 mln zł, czyli o połowę taniej niż zakładał to kosztorys inwestorski.

NDI i SB granit chcą zwiększenia kontraktu o ok. 60 mln zł, ale najprawdopodobniej nie są to jedyne roszczenia finansowe. Może chodzić nawet o dodatkowe ponad 100 mln zł. Jako jeden z argumentów za zwiększeniem kontraktu wymieniane są zniszczenia podczas ubiegłorocznej powodzi - nieoficjalnie dowiedział się "Dziennik Polski".(

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Gdy nie wiadomo o co chodzi...