„Gdyby nie interwencje, frank byłby jeszcze mocniejszy”

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-08-04 10:02

Polityka walutowa Szwajcarii odniosła sukces, mimo że frank znacznie umocnił się w stosunku do innych walut – zgodne twierdzi większość analityków. Nie ma jednak nic za darmo – tylko w pierwszej połowie tego roku szwajcarski bank centralny stracił na transakcjach walutowych 14 mld franków.

Narodowy Bank Szwajcarii interweniował na potęgę na rynku walutowym, by nie dopuścić do nadmiernego umocnienia franka. Skupował waluty od pożądających uważanego za bezpieczną przystań franka inwestorów, zwiększając w ten sposób ilość krajowej waluty obiegu. W ciągu ostatnich 16 miesięcy rezerwy walutowe alpejskiego kraju wzrosły czterokrotnie.

O skali interwencji świadczy porównanie z polityką walutową Chin, które są znane z utrzymywania zaniżonego kursu juana i gromadzenia ogromnych rezerw walutowych. W ciągu tych samych 16 miesięcy rezerwy Państwa Środka zwiększyły się o „jedyne” 28 proc.

Polityka walutowa Narodowego Banku Szwajcarii to sukces – sądzi David Kohl, zastępca głównego ekonomisty frankfurckiego oddziału Julius Baer Holding. Ogromne zapotrzebowanie na franka ze strony inwestorów uciekających od ryzykownych aktywów groziło wywołaniem deflacji i w efekcie zahamowaniem wzrostu szwajcarskiej gospodarki. „Ponieśli stratę na transakcjach. Ale to nie miało żadnego znaczenia” – dodawał Kohl.