Gdzie ci biznesmeni?

Magdalena Wierzchowska
05-09-2005, 00:00

Ulubionym programem przedsiębiorców jest… TVN24. Programy ekonomiczne jeszcze poczekają na masową widownię, bo ta uczy się dopiero w szkołach.

Programy biznesowe od kilku lat powstają jak grzyby po deszczu. Regularnym serwisem ekonomicznym może pochwalić się każda poważna stacja telewizyjna w Polsce. Zarówno nadawcy, jak i reklamodawcy głęboko wierzą, że publiczność tego rodzaju audycji będzie rosnąć. Tymczasem jednak dla przedsiębiorców czy osób zajmujących się zawodowo rynkami kapitałowymi telewizja bywa zbyt powierzchowna i zbyt późno podaje ważne informacje.

— W pracy mam gazety, serwisy informacyjne, internet i nie potrzebuję telewizji, by mieć dostęp do informacji. To bardziej medium dla ludzi, którzy nie muszą mieć stałej styczności z aktualnymi newsami, na przykład dla księgowych — mówi Michał Marczak, analityk DI BRE Banku.

Polemizuje z tym Roman Młodkowski, szef redakcji ekonomicznej TVN24.

— Jest taka obiegowa opinia, że programy biznesowe są niepotrzebne, bo powtarzają coś, co jest w gazetach. Ale my nie mamy takiego kompleksu. W Bilansie podajemy informacje ekonomiczne z całego dnia, mamy też własne wiadomości — mówi Młodkowski.

By zwiększyć oglądalność, twórcy programów biznesowych w stacjach telewizyjnych często adresują je do szerokiego grona odbiorców.

— Nie mamy sprofilowanej grupy docelowej dla naszych programów. Każdy widz odbiera je na innej płaszczyźnie — wyjaśnia Młodkowski.

Jedno jest pewne — twórcy telewizyjnych programów ekonomicznych muszą połączyć ogień z wodą — przekazać w interesujący sposób informacje, które są ze swojej natury skomplikowane i — co tu dużo mówić — bywają nudne. Zwłaszcza w porównaniu z ukochanymi przez Polaków serialami. Każdy radzi sobie na swój sposób.

— Ważne jest, by znaleźć klucz do zaprezentowania każdego tematu i pójść troszeczkę głębiej, na przykład mówiąc, w jaki sposób spadek akcji interesującej nas firmy przełoży się na życie przeciętnego widza czy poziom cen w jakimś segmencie — mówi Stanisław Królak z redakcji publicystyki TVP1.

Tak naprawdę gwiazdą wśród biznesmenów i ludzi związanych z ekonomią nie są programy ekonomiczne ani TV Biznes, ale ogólnoinformacyjny TVN24. Zapewne dlatego, że ten kanał odpowiada na rzeczywiste zapotrzebowanie tych osób na informacje, łącząc tematy ekonomiczne, polityczne i czasami społeczne, przy tym informując o wydarzeniach przez całą dobę.

— W gabinetach znanych mi biznesmenów TVN24 chodzi na okrągło. Też dlatego, że często szukają oni informacji o wydarzeniach politycznych, zwłaszcza przed wyborami. Programy partii, które mają największe szanse na zwycięstwo, mówią wiele o tym, jak po wyborach mogą zmienić się warunki prowadzenia działalności gospodarczej — mówi Andrzej Zarębski.

Jednak, niezależnie od tego, jak bardzo jest opiniotwórczy, TVN24 to kanał niszowy. Jego średnia oglądalność osiąga 70,9 tys. widzów, czyli 0,2 proc. populacji.

To się szybko nie zmieni — na razie kanały biznesowe i telewizyjne programy ekonomiczne nie zawojują ogromnej widowni, choć mają dobre perspektywy rozwoju.

— Społeczeństwo jest coraz bardziej wyedukowane, coraz częściej ludzie będą sięgać do tego typu programów. Wystarczy popatrzeć na liczbę osób studiujących na kierunkach ekonomicznych — mówi Ireneusz Ładygin, kierownik do spraw mediów MindShare Polska.

— Problem niskiej oglądalności będzie znikał, w miarę jak coraz więcej zwykłych ludzi będzie musiało z konieczności śledzić mechanizmy gospodarcze, od których będą zależały ich codzienne decyzje — jaki wziąć kredyt, czy inwestować w papiery wartościowe — dodaje Andrzej Zarębski.

I rzeczywiście — jest coraz lepiej. Magazyn ekonomiczny Biznes, emitowany w TVP2 po Panoramie, osiągnął niedawno udziały w widowni wynoszące ok. 38 proc., bijąc tym samym najważniejsze programy informacyjne: Wiadomości, Fakty czy właśnie samą Panoramę. Laury zbierają też polsatowskie Biznes Wydarzenia — ostatnio dostały nagrodę na ogólnopolskim przeglądzie Bazar. Sukcesy kolegów z Biznesu w TVP2 i z Polsatu są dla nas szczególnie miłe — obydwa programy powstają we współpracy z „Pulsem Biznesu”.

Ocieplenie klimatu wokół tematyki biznesowej widać podczas trwającej kampanii wyborczej.

— Po raz pierwszy po 1989 roku mamy do czynienia z bardzo solidną debatą dotyczącą systemu podatkowego, wokół której ogniskują się sondaże opinii publicznej — mówi Andrzej Zarębski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Media / Gdzie ci biznesmeni?