Gdzie gmina nie może, tam spółkę pośle

opublikowano: 22-05-2014, 00:00

Kiedy samorządowy budżet się nie dopina, gminy realizują inwestycje infrastrukturalne przez spółki komunalne.

Spółki komunalne kojarzą się przede wszystkim z realizacją usług dla mieszkańców. Nic dziwnego. W końcu taką mają rolę. Niektóre radzą sobie świetnie, przynosząc duże zyski, inne przeciwnie. Spełniają jednak jeszcze inną, nie mniej istotną rolę w rozwoju lokalnych społeczności. Gminy często nie mogą zrealizować wszystkich inwestycji infrastrukturalnych z własnego budżetu. Powodem jest często ustawowy limit relacji długu gminy do dochodów budżetowych, który nie może przekraczać 60 proc.

Wtedy właśnie do gry wchodzą spółki komunalne, które takich ograniczeń nie mają. Dobrym przykładem mogą być samorządowcy z Wieliczki. Rozporządzenie ministra finansów nakazało wpisywać kredyt kupiecki do limitów zadłużenia. Tak finansowano budowę kampusu edukacyjnego w Wieliczce, ale ta decyzja spowodowała zablokowanie inwestycji. Do dokończenia przedsięwzięcia samorząd zdecydował się wykorzystać powiatową spółkę prawa handlowego (Powiatowy Park Rozwoju), która mogła zaciągnąć pożyczkę niewliczaną do powiatowego zadłużenia.

Do spółki wniesiono nieruchomości, później bank Nordea zorganizował i objął emisję obligacji. Dzięki temu zabiegowi udało się dokończyć inwestycję. Marek Wójcik, zastępca dyrektora biura Związku Powiatów Polskich, przyznaje, że ograniczenia budżetowe często zmuszają gminy do takich zabiegów, jednak nie wszystkie samorządy z nich korzystają.

— To bardziej kwestia podejścia konkretnego samorządu do inwestycji. Spółki komunalne są próbą równoważenia ekonomizacji i oczekiwań socjalnych — mówi Marek Wójcik. Z kolei inwestycje gminne w Gdańsku realizują dwa rodzaje spółek. Pierwsze są właścicielami infrastruktury, np. Gdańska Infrastruktura Wodociągowo-Kanalizacyjna (GIWK) i Zakład Utylizacyjny w Gdańsku (ZUT). Każda utrzymuje się z opłat mieszkańców za korzystanie z infrastruktury, które przeznacza także na jej utrzymanie i rozwój.

Drugi rodzaj to spółki celowe założone do realizacji zadań na Euro 2012: Gdańskie Inwestycje Komunalne (GIK) i Biuro Inwestycji Euro Gdańsk 2012 (BIEG). Po zrealizowaniu powierzonych im zadań mogą ulec likwidacji lub przekształceniu. BIEG jest współwłaścicielem Stadionu PGE Arena, który współfinansował 75 proc. kosztów budowy obiektu.

GIK z kolei wykonuje usługi na podstawie umowy na realizację ośmiu zadań o wartości 3 mld zł. Urząd Miejski w Gdańsku informuje, że przyjmując, iż budżet miasta na inwestycje w latach 2007-15 wynosi około 5 mld zł (bez wydatków spółek), to GIK prowadzi projekty o wartości około 60 proc. budżetu inwestycyjnego gminy. Źródłem przychodów spółki jest budżet miasta.

Wydatki na pokrycie kosztów działania spółki (usługi zarządzania projektami i nadzór inżynierski) są rozliczane w kosztach projektów jej powierzonych. GIK powołano jako wyspecjalizowaną jednostkę do realizacji konkretnych zadań inwestycyjnych, np. połączenia Portu Lotniczego z portem Morskim Gdańsk — Trasa Słowackiego, Gdański Projekt Komunikacji Miejskiej (GPKM), Zintegrowany System Zarządzania Ruchem (TRISTAR), Budowa Trasy W-Z Odcinek Kartuska — Otomińska czy połączenie dróg krajowych — Trasa Sucharskiego. Powierzone spółce projekty w większości dotyczą infrastruktury drogowej. GIK kończy rozpoczęte wcześniej przedsięwzięcia i nie ma możliwości prawnej powierzania spółce nowych projektów, innych niż zadania związane z Euro 2012.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu