
Uważany na swoisty barometr kondycji amerykańskiej gospodarki, z uwagi na zaangażowanie w wielu branżach, koncern odnotował w pierwszym kwartale 2021 r. skorygowany zysk na akcję w kwocie 3 centów. Mediana prognoz zakładała z kolei EPS na poziomie 1,4 centów.
Cieniem na ostatecznych rezultatach nadal kładzie się sektor przemysłowy, który z uwagi na rozliczne restrykcje i obostrzenia przez długie okresy pozostaje w zastoju. By utrzymać go przy życiu GE musi wydatkować zasoby gotówki. W pierwszych trzech miesiącach tego roku firma „spaliła” w ten sposób 845 mln USD znacząco przekraczając oczekiwania rynku w tej kwestii. Analitycy z Wall Street zakładali bowiem zużycie „jedynie” około 664 mln USD.
Dyrektor generalny GE, Larry Culpa podkreśla, że nadchodzące miesiące powinny zdecydowanie poprawić sytuację spółki.
Odradzają się podróże lotnicze w USA, rozwój gospodarki Chin systematycznie przyspiesza, rośnie zapotrzebowanie na nasze produkty i usługi. Liczymy na szybki powrót do „normalności – powiedział Culpa.