…geopolityka rządzi ropą?

WOJCIECH BARTOSIK, analityk, Michael/Ström Dom Maklerski
opublikowano: 22-05-2018, 22:00

Benzyna na stacjach kosztuje już ponad 5 zł za litr, co jest konsekwencją rosnących od początku 2016 r. cen ropy, która w połowie maja po raz pierwszy od 2014 r. osiągnęła poziom 80 USD za baryłkę (Brent).

Ostatnie zwyżki są pokłosiem wydarzeń geopolitycznych, a w szczególności zerwania przez prezydenta Donalda Trumpa umowy nuklearnej z Iranem, wbrew protestom innych sygnatariuszy, w tym Unii Europejskiej. Droższa ropa na pewno wpłynie na inflację, która i bez tego zaczynała przyśpieszać, a także umocni dolara.

Rajd amerykańskiej waluty, napędzany jastrzębimi nastrojami Fed, trwa od kilku miesięcy. Gdy w 2015 r. w Genewie podpisano porozumienie nuklearne, efektem był znaczący spadek cen ropy. Po okresie izolacji na rynek powrócił Iran, który jest posiadaczem czwartych co do wielkości złóż ropy naftowej. Jeszcze nie tak dawno ropa kosztowała 30 USD za baryłkę, a jej niska cena była spowodowana nadmiarem surowca na globalnym rynku. Zerwanie porozumienia przez Stany Zjednoczone prawdopodobnie ograniczy podaż irańskiej ropy, co zbiega się w czasie z załamaniem wydobycia w pogrążonej w kryzysie wewnętrznym Wenezueli oraz wzrostem światowego popytu na ropę. Droga ropa i silny dolar to zły sygnał dla krajów rozwijających się, w tym dla Polski, ponieważ oznacza przyśpieszenie inflacji. W krótkim i średnim terminie możliwy jest dalszy wzrost cen ropy, ale w długim terminie możliwości wzrostu są ograniczone. Stany Zjednoczone, dzięki produkcji ropy pochodzącej z łupków, w dużym stopniu uniezależniły się od światowych rynków.

Można zakładać, że jeżeli globalna cena przewyższy koszt produkcji ropy z łupków, to Stany Zjednoczone mogą zwiększyć wydobycie i wypuścić swoje zasoby na światowe rynki, co zwiększy podaż i zbije ceny. Niewykluczone, że nie tylko Stany Zjednoczone, ale także któryś z krajów OPEC zwiększy podaż, wykorzystując wyższy poziom cen. Ponadto otwarta pozostaje kwestia, czy europejskie firmy będą przestrzegać sankcji Donalda Trumpa, czy też będą nadal kupować ropę z Iranu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WOJCIECH BARTOSIK, analityk, Michael/Ström Dom Maklerski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / …geopolityka rządzi ropą?