Francuska branża drobiarska wciąż leczy skutki dwóch ostatnich epidemii ptasiej grypy. Niektóre gospodarstwa rolne na południowym zachodzie kraju straciły nawet połowę inwentarza, hodowanego specjalnie pod kątem foie gras. W tym i ubiegłym roku niektórzy rolnicy byli zmuszeni wybijać ptaki, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa H5N8. Szacuje się, że w związku z ptasią grypą produkcja foie gras spadła o blisko 20 proc. w porównaniu z 2016 r. i aż o 40 proc. wobec 2015 r.
W rezultacie drugi rok z rzędu ceny prawdopodobnie wzrosną. „The Local” informuje, że za 280 gramów przysmaku będzie trzeba zapłacić w tym roku o 4 EUR więcej. Foie gras (pasztet strasburski) to przysmak przyrządzany z otłuszczonych wątróbek gęsich lub kaczych. We Francji nie traci na popularności, mimo że od lat obrońcy zwierząt apelują o zakaz kontrowersyjnej metody hodowli drobiu, koniecznej, aby uzyskać finalny przysmak.
Ptaki są przekarmiane, żeby zwiększyć otłuszczenie wątroby, co powoduje ich choroby i cierpienie. Foie gras jest tradycyjnym daniem świątecznym kuchni francuskiej, uważanym za bardzo wyrafinowane, a w związku z tym należącym do najdroższych potraw nad Sekwaną. 86 proc. Francuzów nie wyobraża sobie świąt Bożego Narodzenia bez mięsnego „frykasu” (tylu deklaruje, że pojawia się on zawsze w tym okresie na ich stołach).
