GetBack będzie miał prezesa

opublikowano: 22-05-2018, 22:00

NWZ przybliżyło windykatora do końca bezkrólewia. Nowy szef spółki będzie miał jednak założony kaganiec.

Zarząd GetBacku podtrzymuje chęć publikacji raportu rocznego za 2017 r. w dniu 29 maja 2018 r. Dzień później ma być opublikowane sprawozdanie za pierwszy kwartał 2018 r., jak i kontynuowane rozpoczęte wczoraj NWZ. Zostało zwołane na wniosek głównego akcjonariusza GetBacku, którego kontroluje fundusz Abris Cpital Partners. Miało uzupełnić skład rady nadzorczej i zmienić jej kompetencje. Zgodnie z wnioskiem Abrisu rada nadzorcza zyskała uprawnienie do określania limitu zadłużenia GetBacku oraz prawo wyrażania zgody na zwiększenie zadłużenia w ramach jednej transakcji o co najmniej 30 mln zł, niezależnie od tego, czy chodzi o obligacje, czy jakąkolwiek inną formę pożyczki. Takie same uprawnienie zyskała względem mniejszych operacji, jeśli ich suma w ciągu 30 dni osiągnie 30 mln zł. Zarząd GetBacku utracił możliwość decydowania bez zgody rady o kupnie portfeli wierzytelności, których cena przekracza 10 mln zł. Bez zgody rady nie może też nabywać mniejszych portfeli, jeśli w okresie trzech poprzedzających miesięcy GetBack kupi wierzytelności o łącznej wartości przekraczającej 100 mln zł.

CORAZ BLIŻEJ: Pewniakiem do pełnienia funkcji prezesa jest Przemysław Dąbrowski. Do tej pory jednak rada nadzorcza przez brak quorum nie była władna podjąć stosownej decyzji.
Zobacz więcej

CORAZ BLIŻEJ: Pewniakiem do pełnienia funkcji prezesa jest Przemysław Dąbrowski. Do tej pory jednak rada nadzorcza przez brak quorum nie była władna podjąć stosownej decyzji. Fot. Marek Wiśniewski

Poprawki te przeszły głównie głosami Abrisu. Na walnym zarejestrowało się 19 akcjonariuszy mających niespełna 68 proc. akcji, z czego 60 proc. jest w rękach Abrisu. Tymczasem właściciele 5,4 proc. akcji głosowali przeciwko zmianom statutu, a pakiet ponad 2 proc. wstrzymał się od głosu. Jeszcze większy rozdźwięk między Abrisem i akcjonariuszami mniejszościowymi wystąpił podczas wyborów członków rady nadzorczej. Trafili do niej Jarosław Dubiński, Jerzy Świrski, Paulina Pietkiewicz i Krzysztof Burnos. Wszystkich zgłosił Abris, ale przy głosowaniu każdej z kandydatur 7,4 proc. ogółu akcji było przeciw. Przed głosowaniem jeden z akcjonariusz mniejszościowych zapytał, jakie metody weryfikacji obecnych kandydatów przyjął Abris. Prowadzący obrady zapewnił tylko, że powołani do rady członkowie wiedzą, na co się piszą. Z funkcji zrezygnowali Jacek Osowski, Jarosław Śliwa, Alicja Kornasiewicz (była minister skarbu w rządzie Jerzego Buzka) oraz Kenneth Maynard — przewodniczący rady, a po odwołaniu Konrada Kąkolewskiego czasowo delegowany do pełnienia obowiązków prezesa (z tego też się wycofał).

Rada stopniała więc z siedmiu do trzech osób (Wojciech Łukawski, Rafał Morlak i Rune Moe Jepsen) i przez brak quorum nie była w stanie powołać prezesa. Teraz jest to już możliwe, ale w dniu NWZ rezygnację z zasiadania w radzie złożył Rafał Morlak. Właśnie po to, by zapełnić ten wakat NWZ, zostało przerwane do 30 maja. Niemal murowanym kandydatem na stanowisko prezesa jest Przemysław Dąbrowski, od niespełna miesiąca członek zarządu windykatora, w latach 2010-16 członek zarządu PZU i PZU Życie. Do czasu publikacji raportu rocznego unika jakichkolwiek konkretnych wypowiedzi o sytuacji spółki.

— Możemy z państwem porozmawiać, ale miejmy świadomość, że nie jesteśmy w stanie powiedzieć więcej, niż komunikujemy w ESPI — mówił akcjonariuszom w trakcie NWZ.

Już po zakończeniu wczorajszych obrad Przemysław Dąbrowski zapewnił, że po publikacji raportu spółka przeprowadzi konferencję z analitykami, która będzie transmitowana przez internet. Zapewniał też, że firma prowadzi normalną działalność windykacyjną i nie przeprowadza zwolnień.

— Razem z Mariuszem Brysikiem [członek zarządu — red.] spotkaliśmy się z większością pracowników. Ale rozumiem, że ludzie są zaniepokojeni — mówił Przemysław Dąbrowski.

We wniosku o przyspieszone postępowanie układowe GetBack napisał, że chce zmniejszyć koszty o 49,8 mln zł rocznie. Odprawy dla zwalnianych pracowników mają pochłonąć 7,4 mln zł.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GetBack będzie miał prezesa