Choć od dołka z grudnia kurs Getin Holding odbił się aż o 38 proc., sięgając we wtorek pułapu 1,30 zł, to jednak wciąż nie oznacza to zapowiedzi zakończenia trwającej od dwóch lat bessy na tych papierach. Ceny akcji przedstawiciela branży finansowej znalazły się w ubiegłym tygodniu najwyżej od trzech miesięcy. Mimo to do tej pory nie został przełamany kluczowy opór w postaci górnego ograniczenia kanału, w którym notowania poruszały się w czasie bessy. Dopóki leżąca na wysokości 1,38 zł linia nie zostanie trwale przełamana, dopóty nie będzie można mówi o nowej hossie.
W krótkim terminie najbardziej prawdopodobny jest powrót zniżek. W najbardziej pesymistycznym scenariuszu możliwe jest nawet zejście do dolnego ograniczenia kanału, leżącego obecnie na wysokości 92 gr., co oznaczałoby ryzyko nowego wieloletniego minimum. Tymczasem hossa wciąż nie jest wykluczona, zwłaszcza w przypadku szerzej zakrojonej poprawy koniunktury na rynku. Jednak nawet zakładając taki scenariusz z zakupami lepiej poczekać na trwałe przełamanie górnego ograniczenia kanału, czyli pułapu 1,38 zł.
Zniżkujący kanał widoczny na wykresie notowań Getin Holding za ostatnie trzy lata. Źródło: pb.pl, Bloomberg.
