
Udział giełdy Binance we wszystkich transakcjach spot miał spaść do 58,8 proc. na dzień 26 marca z 65 proc., z którymi mieliśmy do czynienia tydzień wcześniej, po zakończeniu kampanii zerowej opłaty za handel parami kryptowalut. Oznacza to, że giełda zwróciła prawie połowę zysków z udziału w rynku.
Szybka utrata udziału w rynku jest kolejnym problemem dla założyciela giełdy Binance, Changpeng Zhao. Władze Stanów Zjednoczonych starają się bowiem, by zapewnić zgodność branży kryptograficznej z prawem. Zhao i Binance zostali pozwani za rzekome naruszenie przepisów dotyczących instrumentów pochodnych. Regulatorzy zarzucają giełdzie stosowanie „pozorowanych” procedur zgodności.
Giełda Binance rozpoczęła wcześniej kampanię zerowych opłat, gdy zeszłego lata na rynkach kryptograficznych panowało zamieszanie, wywołane problemami ze stablecoinem o nazwie TerraUSD. Inicjatywa pomogła ugruntować dominację Binance w globalnym handlu kryptowalutami – pozycję, która została dodatkowo wzmocniona, gdy giełda FTX, jeden z jej głównych rywali, zbankrutowała w listopadzie.
Notowania kryptowalut zaliczyły w tym roku częściowe ożywienie, przy czym kurs bitcoina zyskał ponad 60 proc. Wolumeny pozostały jednak na niskim poziomie.
