Giełda gazu prawie gotowa

GRA
opublikowano: 19-07-2012, 00:00

Szef URE zatwierdzi w poniedziałek specjalny kodeks przesyłania gazu. To podwaliny pod giełdę gazu. Ruszy we wrześniu.

Uruchomienie giełdy gazu jest coraz bliżej. W poniedziałek Marek Woszczyk, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, zamierza zatwierdzić Instrukcję Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej.

— To kodeks opisujący zasady przesyłania paliwa gazowego. Po jego podpisaniu wezwę sześciu operatorów systemów dystrybucyjnych [czyli spółek dystrybucyjnych działających na Pomorzu, w Wielkopolsce, na Mazowszu, na terenie Górnego i Dolnego Śląska oraz Karpat — red.] do dostosowania ich własnych instrukcji do tej pierwszej, nadrzędnej. Te siedem dokumentów da formalne podwaliny pod funkcjonowanie giełdy gazu — wyjaśnia Marek Woszczyk.

Techniczne podwaliny zapewni Towarowa Giełda Energii (TGE), należąca do Giełdy Papierów Wartościowych. Dotychczas Ludwik Sobolewski, prezes GPW, deklarował, że platforma gazowa ruszy w czwartym kwartale 2012 r.

— We wrześniu będzie gotowa — podkreśla Marek Woszczyk. Animatorem giełdowego rynku gazowego będzie PGNiG, choć musi jeszcze podpisać umowę z TGE. Prognozy wskazują jednak, że w początkowej fazie handel na giełdzie i tak nie będzie intensywny.PGNiG zadeklarowało, że w czwartym kwartale wystawi na giełdzie 100 mln m sześc. gazu. Tymczasem roczne zużycie gazu w Polsce wynosi około 14 mld m sześc.

— Deklaracja PGNiG ma charakter dobrowolny. Nie mam żadnych narzędzi, którymi mógłbym nałożyć na tę spółkę obowiązek sprzedawania gazu poprzez giełdę — stwierdza z żalem Marek Woszczyk. Po stronie nabywców zainteresowanie jest jednak widoczne.

— Na pewno będziemy uczestniczyć w tym rynku — deklaruje Paweł Kamiński, prezes i właściciel firmy Entrade Grupa, niezależnego dostawcy gazu ziemnego. Przemysłowi odbiorcy gazu też przyglądają się nowemu rynkowi. Henryk Kaliś, szef Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, przewiduje jednak, że początkowo urynkowienie surowca doprowadzi do wzrostu cen.

— Wynika to z tego, że gaz rosyjski jest dziś o około 20 proc. droższy od krajowego. Poziom cen będzie zatem dążył do jakiejś średniej — uważa Henryk Kaliś. W dłuższym terminie spadek cen jest już jednak pewny, choć wynika raczej z czynników globalnych.

— W skali światowej zużycie rosyjskiego gazu ziemnego maleje, bo Ameryka staje się samowystarczalna ze względu na własny gaz z łupków. To się przełoży na spadek cen, a giełda może tylko pomóc w przełożeniu tego na rynek polski — tłumaczy Henryk Kaliś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu