Giełda potrzebna jak powietrze

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2004-05-10 00:00

Zelmer, producent AGD, potrzebuje 120 mln zł. Może w tym pomóc giełda, ale do tego trzeba zielonego światła od MSP.

Rzeszowskiej firmie marzy się kariera w Unii. I na dodatek spółka chce promować sprzedaż wyrobów AGD pod własną marką.

— Optymalną drogą zdobywania rynku jest dziś zakup istniejącej sieci sprzedaży. To praktykują inne firmy z branży. My również mamy takie plany. Zelmer działa na rynku agresywnej konkurencji. Nie ma ekspansji bez dużych pieniędzy. Potrzebujemy około 120 mln zł — wyjaśnia Andrzej Libold, szef Zelmera.

Źródłem gotówki, ale przede wszystkim sposobem na zwiększenie wiarygodności firmy, ma być warszawska giełda. Andrzej Libold planuje debiut na przełomie III i IV kwartału tego roku.

— Spodziewam się, że do końca maja doradca przygotuje wycenę spółki. Formalnie je-szcze nie wskazano dla spółki drogi prywatyzacji. Najlepszym miejscem jest dla niej giełda. Liczę na nowego ministra skarbu, który najlepiej wie, jakie korzyści płyną z upublicznienia firmy — podkreśla prezes Libold.

Wolni od banków

Po dwóch latach restrukturyzacji Zelmer ma spłacone długi, wzrost sprzedaży i zysk, a w kasie prawie 40 mln zł wolnego kapitału.

— Wolne środki pozwalają kredytować działalność bez zapożyczania się w bankach, co nadal jest bardzo drogie — dodaje prezes.

Nie oznacza to, że spółka nie ma żadnych problemów. Po skoku cen stali Andrzej Libold spodziewa się, że ze względu na cenę ropy wzrosną też ceny tworzyw sztucznych — drugiego głównego surowca wykorzystywanego przy produkcji urządzeń AGD. Szef rzeszowskiej fabryki zapowiada jednak, że planowane na ten rok wyniki finansowe zostaną utrzymane.

Koszty w ryzach

— Zamierzam doprowadzić sprzedaż do poziomu 295 mln zł i wypracować 16,8 mln zł zysku. Aby ograniczyć podwyżkę kosztów surowców, renegocjujemy kontrakty i szukamy tańszych dostawców. W ogólnym rozrachunku poziom kosztów absolutnie nie może wzrosnąć. Będziemy wprowadzać cięcia gdzie indziej. Wewnątrz spółki są jeszcze rezerwy, które pozwolą obniżyć ogólny poziom kosztów nawet o 15 proc. Choćby na poziomie służb zakupowych i logistyki czy produkcji podzespołów, które sami wytwarzamy — zapowiada Andrzej Libold.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface