Giełda priorytetem szefa Tarnowa

ABT
opublikowano: 14-03-2008, 00:00

Już tylko dni dzielą Azoty od złożenia prospektu. Nowy prezes wierzy, że dzięki GPW zdobędzie pieniądze na kosztowne inwestycje.

Już tylko dni dzielą Azoty od złożenia prospektu. Nowy prezes wierzy, że dzięki GPW zdobędzie pieniądze na kosztowne inwestycje.

Odliczanie rozpoczęte. Pod koniec marca prospekt tarnowskich Azotów ma trafić do Komisji Nadzoru Finansowego.

— Wprowadzenie Tarnowa na parkiet to dla mnie najważniejsze zadanie. Nic nie powinno mi w tym przeszkodzić — zapewnia Jerzy Marciniak, nowy szef chemicznej spółki.

Potencjalne zagrożenie to kiepska sytuacja na rynkach finansowych latem. Tymczasem zarząd przygotował wart 1 mld zł program inwestycyjny.

Trzy filary

Nowy prezes ma jasną wizję rozwoju spółki.

— Musimy zachować dywersyfikację produkcji. Rozwój Tarnowa będzie się opierał na trzech filarach: produkcji nawozów, kaprolaktamu i tworzyw konstrukcyjnych. Zamierzamy unowocześniać i zwiększać ją w tych segmentach — mówi Jerzy Marciniak.

Podkreśla znaczenie tego ostatniego segmentu.

— Pracujemy nad nowymi technologiami produkcji. Nie wykluczamy też zakupu zagranicznych licencji — podkreśla Jerzy Marciniak.

Firma jest już właścicielką licencji na wytwarzanie polioksymetylenu (POM), wykorzystywanego do produkcji tworzyw konstrukcyjnych. Planuje budowę nowej wytwórni POM o zdolności produkcyjnej 35 tys. ton rocznie. Powstałaby ona do końca 2010 r.

— W czerwcu gotowe będzie studium wykonalności inwestycji. Wówczas podejmiemy decyzję o jej realizacji i o tym, czy będziemy ją budować sami, czy też we współpracy z inwestorem — dodaje Witold Szczypiński, wiceprezes Tarnowa.

Tarnów chce także zwiększyć wytwarzanie nawozów. Na przełomie lat 2008 i 2009 uruchomi produkcję saletro-siarczanu amonu — nawozu, na który jest obecnie szczególne zapotrzebowanie.

Podłączenie do złoża

Azoty przeznaczą część pieniędzy z giełdy m.in. na projekt dotyczący zakupu tańszego gazu ziemnego, jednego z kluczowych surowców spółki. Nieoficjalnie udało nam się ustalić, że rozmawiają z PGNiG o zwiększeniu bezpośredniego dostępu do krajowych złóż gazowego monopolisty. W tej chwili pokrywają one 30 proc. zapotrzebowania spółki. Jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, Tarnów zwiększy zużycie krajowego gazu o 45 proc. PGNiG potwierdziło „PB”, że negocjuje z Tarnowem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ABT

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu