WARSZAWA (Reuters) - Poniedziałkowa sesja Giełdy Papierów Wartościowych (GPW) znów przyniosła spadek. Tym razem do najniższego od 44 miesięcy poziomu. Analitycy są zdania, że tąpnięcie spowodowane było obawami o stan polskiej gospodarki i kondycję wielkich firm - KGHM i telekomów.
Obroty były bardzo niskie z powodu zbliżającego się święta, które w środę podzieli tydzień na pół. Inwestorzy są niepewni. Oczekują wiadomości o problemach budżetowych i danych o inflacji oraz produkcji za zeszły miesiąc, które zostaną podane do wiadomości w tym tygodniu.
"Rynek obawia się o przyszłoroczny budżet, pesymistycznie prognozując, że deficyt może wynieść aż 10 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB)" - powiedział Tomasz Bardziłowski z Credit Suisse First Boston.
Minister finansów chce zamknąć przyszłoroczny deficyt budżetowy kwotą 33,7 miliarda złotych, czyli 4,3 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB), wobec 3,9 procent PKB planowanych na koniec 2001 roku.
Ministerstwo Finansów ostrzega, że bez wprowadzenia ograniczeń w wydatkach niedobór budżetowy w 2002 roku może wynieść aż 92,3 miliarda złotych lub 11,6 procent PKB, zwiększając niepewność na rynkach finansowych.
Indeks WIG20 spadł o 1,6 procent do 1.102,1 punktu, czyli najniższego poziomu od grudnia 1998 roku. Obroty wyniosły tylko 88,6 miliona złotych.
Głównym winowajcą poniedziałkowego spadku jest KGHM, którego kurs spadł w poniedziałek o 7,8 procent do najniższego od 30 miesięcy poziomu 13,6 złotego z powodu obaw, że niskie ceny miedzi mogą zagrozić tegorocznym zyskom firmy, uważają analitycy.
Dodatkowym powodem zniżki są spadki kursów telekomów na świecie. KGHM jest bowiem mniejszościowym akcjonariuszem operatora telefonii komórkowej Polkomtel oraz właścicielem Telefonii Lokalnej.
"Główny powód zniżki to pogorszenie nastrojów wobec spółek telekomunikacyjnych oraz niskie ceny miedzi" - powiedział Marcin Wróblewski, analityk DM WBK.
Spadek cen miedzi jest wywołany spowolnieniem gospodarczym na świecie. Trzymiesięczne kontrakty na Giełdzie Metali w Londynie w poniedziałek były wyceniane na około 1.460 dolarów wobec ponad 2.000 dolarów we wrześniu ubiegłego roku.
Zniżka kursu KGHM-u poprzedza wtorkową publikację skonsolidowanych kwartalnych wyników konglomeratu. Jednak zdaniem analityków zostały one już w dużej części zdyskontowane przez rynek, po publikacji wyników spółki matki.
KGHM podał, że zysk spółki matki w pierwszym półroczu spadł do 57,8 miliona złotych z 298 milionów złotych w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Wartość akcji największego polskiego operatora telefonicznego, TPSA, spadła o 5,4 procent do najniższego poziomu w historii 12,2 złotego. Na akcjach TPSA odbija się obawa o przyszłość pakietu kontrolnego operatora.
Ministerstwo Skarbu ciągle prowadzi negocjacje z France Telecom, które wraz z Kulczyk Holding ma 35 procent akcji TPSA w sprawie sprzedaży dodatkowego pakietu francuskiemu operatorowi. Jednak perspektywy pomyślnego zakończenia rozmów są nie najlepsze, sądzą analitycy.
Kurs Netii, głównego konkurenta TPSA, także spadł do rekordowo niskiego poziomu. Cena telekomu obniżyła się o 8,8 procent do 6,7 złotego, gdyż inwestorzy wciąż je wyprzedają, pełni obaw o przyszłość finansową firmy i pogarszające się perspektywy biznesowe.
((Christopher Borowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))