Wtorkowa sesja na Wall Street upływała w cieniu wyborów prezydenckich. Na szczęście dominowały dobre nastroje, czego efektem były spore zwyżki indeksów. To był najlepszy sesyjny "Dzień Elekcyjny" od 24 lat.
Popytu na akcje nie zdołały nawet schłodzić niepokojące dane z amerykańskiej gospodarki, potwierdzające recesyjne tendencje. Wartość nowych zamówień fabrycznych obniżyła się we wrześniu o 2,5 proc. podczas gdy analitycy oczekiwali spadku o 1,0 proc. Inwestorzy większą uwagę przyłożyli do informacji z rynku finansowego, gdzie systematycznie spada stawka Libor. Daje to nadzieję na powrót "normalności" w sektorze kredytowym.
Dużym wzięciem cieszyły się papiery MasterCard. Światowy wicelider wśród wydawców kart płatniczych opublikował lepsze niż prognozowano wyniki. Wzięciem cieszyły się też akcje Citigroup, największego w USA banku.
Znacząca zwyżka notowań surowców pozytywnie przełożyła się na wyceny spółek paliwowych (np. Exxon Mobil i Chevron) oraz producentów i przetwórców metali (Alcoa). Parzyły za to w ręce walory Tenet Healthcare, stając się najgorszą składową indeksu SP500. Operator sieci szpitali zrewidował w dół prognozę zysku uzasadniając to spowolnieniem gospodarczym.