Giełda walczy z krótką sprzedażą

Grzegorz Brycki
19-10-1998, 00:00

Giełda walczy z krótką sprzedażą

Londyńska Giełda Metali zastanawia się nad wprowadzeniem regulacji uniemożliwiających funduszom i innym wielkim spekulantom zbijanie ceny metali.

Szefom London Metal Exchange chodzi głównie o ukrócenie operacji tzw. krótkiej sprzedaży. Polega ona na tym, że jedna ze stron transakcji najpierw sprzedaje umowny kontrakt na dany metal, a po jakimś czasie odkupuje go. Jeżeli cena kontraktu w tym czasie spadnie, można zarobić na różnicy cen.

Fundusze zbijają ceny

Jak donosi „Financial Times”, zdaniem LME i producentów metali, to właśnie spekulacje na krótkiej sprzedaży doprowadziły do spadków cen aluminium, miedzi i niklu do poziomów nie notowanych od wielu lat.

Według Davida Humpreysa, ekonomisty koncernu wydobywczego Rio Tinto, fundusze spekulujące na cenach metali zarządzają obecnie portfelem o wartości ok. 120 mld USD (422 mld zł). Tymczasem wartość metali zgromadzonych na składach LME wynosi jedynie 2 mld USD (7 mld zł). Fundusze mają przez to bardzo duży wpływ na kształtowanie cen.

Spadek cen doprowadził do globalnego kryzysu producentów metali kolorowych. Mimo znacznej redukcji kosztów, np. KGHM Polska Miedź nie może pochwalić się dobrymi wynikami. W 1997 r. spółka opierała swoje prognozy zysku zakładając, że cena tony miedzi kształtować się będzie na poziomie 2400 USD. Teraz miedź kosztuje 1600 USD/t.

Depozyt ratunkowy

London Metal Exchange powołała na razie specjalny komitet, który ma się zastanowić, jak ukrócić działania spekulantów. Jednym ze sposobów mogłoby stać się wprowadzenie depozytu zabezpieczającego wysokości 150 proc. wartości kontraktu. Decyzja o wprowadzeniu 150-procentowych depozytów byłaby podejmowana, gdyby giełda doszła do wniosku, że spekulanci celowo grają na zniżkę cen. „Zwyczajne” depozyty zabezpieczające na giełdach terminowych są kilka razy niższe — wynoszą zazwyczaj kilkanaście proc. wartości kontraktu.

London Metal Exchange zamierza doprowadzić także do zwiększenia przejrzystości rynku futures przez publikowanie codziennego dokładnego zestawienia wszystkich operacji.

Wprowadzenie wysokich depozytów odstraszy spekulantów. Większość z nich poszuka sobie innego zajęcia, a rynek stanie się bardziej przejrzysty. Przy okazji znacznie zmniejszy się płynność obrotów — twierdzi jeden z analityków indagowanych przez „Financial Times”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Brycki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełda walczy z krótką sprzedażą