Giełda wyjaśnia

Marcin Mizgalski
05-07-2002, 00:00

Łączność giełdy z domami maklerskimi odbywa się za pomocą satelity. Jest to znacznie tańszy sposób, niż przesyłanie danych kanałami naziemnymi. Zdarzają się jednak sytuacje, że łączność satelitarna szwankuje. Tak było na wczorajszej sesji 4 lipca, kiedy to przed godz. 11 nad Mazowszem rozszalała się potężna burza i biura maklerskie zaczęły zgłaszać nam pogorszenie jakości łączności.

Na takie okazje warszawska giełda ma opracowaną standardową, 8-stopniową procedurę przeciwdziałania. Chcę zapewnić, że wczorajsze zawieszenie notowań było niczym innym, jak tylko jednym z elementów procedury bezpieczeństwa. Podobne procedury posiadają wszystkie szanujące się europejskie parkiety papierów wartościowych.

Nasza procedura w sytuacji takiej jak wczorajsza przewiduje przełączenie łączności satelitarnej na sieć naziemną w ciągu maksimum 20 minut. Ze strony giełdy przełączanie trwa dosłownie kilka minut, natomiast dłużej zajmuje to domom maklerskim, które niejednokrotnie mają odbiorniki o kiepskich parametrach technicznych. Dlatego ustaliliśmy limit 20 minut. W tym czasie wszystkie biura maklerskie muszą dostosować się do zmienionego przez giełdę trybu przesyłu danych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Mizgalski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełda wyjaśnia