Giełda zakończyła tydzień przeceną większości akcji
Miniony tydzień, ze względu na najróżniejsze zawirowania o charakterze polityczno-gospodarczym, należał do dosyć nerwowych. Jednak dzięki temu sesje były o wiele mniej monotonne niż poprzednio, co pozwalało z zainteresowaniem przyglądać się temu, jak zachowują się giełdowi inwestorzy.
DONIESIENIA o możliwej dymisji wicepremiera Balcerowicza przyjmowali oni bardzo spokojnie, sprawiając wrażenie, że nie wierzą w takie rozwiązanie. Wynikiem tego było stabilne zachowanie indeksów, które odżyły i ruszyły w górę, po tym jak minister finansów postanowił nie odchodzić z rządu.
NIC WIĘC DZIWNEGO, że po kilku wzrostowych sesjach, w trakcie piątkowych notowań inwestorzy zaczęli wyzbywać się zakupionych wcześniej walorów i przystąpili do realizacji zysków. Zapowiadał to już zresztą przebieg czwartkowych notowań ciągłych, w trakcie których ujawniła się duża podaż.
SKUTKIEM tej wyprzedaży był spadek wszystkich giełdowych indeksów i znacząca przewaga spółek, które zanotowały korektę kursu. Pocieszające jest jednak to, że mimo iż spadki miały szeroki zasięg zanotowano równoczesny spadek obrotów. Jeśli więc pojawią się tylko jakieś pozytywne informacje, to można liczyć na kolejne wybicie.
WARTO zwrócić uwagę na piątkowe transakcje pakietowe, w których właściciela zmieniło ponad 29,7 proc. kapitału akcyjnego Huty Ferrum. Cena, po jakiej handlowano papierami emitenta, wyniosła 12 zł i była o 4 proc. niższa niż na fixingu. Tak znaczny pakiet akcji sugeruje, że do finału zbliża się sprawa wejścia inwestora strategicznego do spółki.
W ROZPOCZYNAJĄCYM SIĘ właśnie tygodniu oczy giełdowych inwestorów zwrócone zapewne będą w stronę dwóch reprezentantów sektora finansowego, BRE Banku i Banku Handlowego. Mające się odbyć we wtorek i środę walne zgromadzenia akcjonariuszy obu banków zadecydują o ewentualnej fuzji tych podmiotów. Z ostatnich doniesień wynika, że może to być trudne do przeprowadzenia, gdyż zarówno PZU jak i Skarb Państwa nie zamierzają oddawać bez walki pola. Z kolei w przypadku ogólnej koniunktury na GPW, jej stan będzie wypadkową zbliżającego się końca roku (powinny spadać obroty na parkiecie) oraz informacji makroekonomicznych. Te ostatnie nie są najlepsze, a dodatkowo wielu graczy obawia się Y2K. To niestety nie stwarza dobrego klimatu do inwestowania.