Giełdowe kopalnie znów w cenie

Robert Szklarz
opublikowano: 2016-07-24 22:00

Rosnące ceny węgla dają oddech notowanym na GPW kopalniom. Jednak na ich wycenę ma wpływ także restrukturyzacja sektora.

W minionym tygodniu kursy spółek węglowych zanotowały znaczny wzrost. Cena akcji Bogdanki urosła o ponad 14 proc., do 53,3 zł, zaś Jastrzębskiej Spółki Węglowej o 10,7 proc., do 21,7 zł. W obu przypadkach są to poziomy nienotowane od wielu miesięcy — za JSW ostatni raz tyle płacono w lutym, a za Bogdankę w październiku 2015 r. Inwestorzy ruszyli do zakupów, bo systematycznie rosną ceny węgla na rynkach światowych. W portach ARA kurs od dołka, zanotowanego w lutym, wzrósł o ponad 30 proc., do 58 USD za tonę, a w Nowym Jorku o 28 proc. — również do 58 USD/t.

Pomogły wieści z Chin, potwierdzające ogłoszoną w lutym zapowiedź ograniczenia produkcji. W pierwszym półroczu zmniejszyła się ona o 10 proc., a tylko w czerwcu była niższa o 17 proc. r/r. Trend zapewne się utrzyma, bo do 2019 r. w Państwie Środka nie będzie wydane żadne pozwolenie na budowę nowej kopalni węgla kamiennego. Jak podkreślają analitycy, zmiany cen na rynkach światowych nie mają bezpośredniego przełożenia na ceny w Polsce, ale rynek już teraz dyskontuje to, co stanie się za kilka kwartałów.

Najważniejsze dla spółek jest to, że już obecne ceny pozwalają osiągać dodatnie przepływy finansowe, podkreśla Tomasz Duda, analityk sektora surowcowego Erste Group. Szczególnie w przypadku Bogdanki jest to kluczowy czynnik, bo w ostatnim czasie w samej spółce fundamentalnie nic się nie zmieniło.

— Ceny węgla na rynkach globalnych zrównały się już z polskimi i na rodzimym rynku pojawił się potencjał do wzrostu. Do tej pory zwyżki cen w portach ARA miały mały wpływ na Bogdankę, ale już w kolejnych kwartałach przychody kopalni mogą się zwiększyć— twierdzi Bartłomiej Kubicki, analityk Societe Generale. Zmiany w otoczeniu makro trafiły na podatny grunt, bo takiej dynamiki notowań Bogdanki by nie było, gdyby nie głębokie nurkowanie kursu w 2015 r. Zdaniem niektórych analityków — niezasłużone.

Łukasz Prokopiuk z Domu Maklerskiego BOŚ w raporcie z 8 czerwca, kiedy kurs wynosił niespełna 39 zł, radził kupno z ceną docelową 56 zł.

— Dokonując analizy porównawczej, zauważyliśmy, że jest to najtańsza spółka w badanej przez nas grupie. Aktualna wycena jest znacznie bliższa jej realnej wartości — mówi Łukasz Prokopiuk. Sceptycznie nastawiony do górniczej hossy jest natomiast Paweł Puchalski z DM BZ WBK, który uważa, że zwyżki Bogdanki są nieuzasadnione, bo na wyższych cenach węgla firma i tak nie skorzysta, a czynnikiem ryzyka pozostaje wciąż udział Enei (głównego akcjonariusza kopalni) w restrukturyzacji Katowickiego Holdingu Węglowego.

Na to ryzyko zwraca uwagę także Bartłomiej Kubicki, wskazując, że spółka nie wypłaciła dywidendy za rok 2015, choć mogłaby. Jego zdaniem, może to świadczyć o tym, że restrukturyzacja KHW odbije się także na lubelskiej kopalni.

W trakcie gruntownej restrukturyzacji jest Jastrzębska Spółka Węglowa, z której w ostatnich dniach inwestorzy otrzymali porcję budujących wieści. Najpierw sprzedano aktywa za ponad 1 mld zł, a później okazało się, że z proponowanych przez grupę urlopów górniczych w związku z przekazaniem kopalni Ruch Jas-Mos do Spółki Restrukturyzacji Kopalń chce skorzystać nawet więcej niż zakładane 2,5 tys. pracowników.

— Sprzedaż aktywów i restrukturyzacja mająca wpływ na poprawę EBITDA obniża ryzyko ratunkowej emisji akcji. W związku z tym dyskonto, z którym spółka jest notowana wobec rynku, powinno maleć, a JSW odzyska stabilność finansową — mówi Łukasz Prokopiuk.