W maju do funduszy detalicznych napłynęło 2,5 mld zł — to najwięcej od lipca 2007 r., czyli od czasów rekordowej popularności funduszy inwestycyjnych. Przekłada się to na notowania akcji trzech giełdowych TFI, wśród których niekwestionowanym liderem pozostaje Quercus. Kurs spółki kierowanej przez Sebastiana Buczka znajduje się w długoterminowym trendzie wzrostowym, a od początku tego roku kapitalizacja wzrosła o 80 proc. Zdaniem Grzegorza Kujawskiego, eksperta Trigon DM, to nie koniec dobrej passy.
— Quercus w ostatnich miesiącach notował wysokie napływy zwłaszcza do funduszy akcyjnych i mieszanych, gdzie opłata za zarządzenie jest najwyższa. Spółka posiada stabilną bazę kosztową, co powinno przełożyć się na poprawę wyników — uzasadnia analityk Trigon DM. Do łask inwestorów małymi krokami wraca Idea TFI. Od początku roku notowania zyskały na wartości 60 proc. Spółka próbuje odbudować wizerunek po spektakularnych wpadkach z 2012 r. — flagowy fundusz Idea Premium miał wtedy problemy płynnościowe po inwestycjach w obligacjefirm z branży budowlanej.
Udało się je zażegnać, choć konsekwencje były dramatyczne — z funduszy masowo ewakuowali się klienci. Do tego, by wracali, zachęcać mogą niezłe wyniki — fundusze Idei zarobiły w zeszłym miesiącu od 0,9 do 13,9 proc. Trzecim TFI notowanym w Warszawie (na NewConnect) jest GO TFI. Tegoroczna stopa zwrotu wynosząca 33 proc. wygląda imponująco, ale ze względu na znikome obroty inwestycja wiążę się z ogromnym ryzykiem. Normą są sesje, na których nie zawarto żadnej transakcji.
Zazwyczaj obroty sięgają kilkuset, a w porywach kilku tysięcy złotych. W zeszłym tygodniu walne zgromadzenie akcjonariuszy GO TFI podzieliło ubiegłoroczny zysk — dywidenda na akcję wyniesie 0,36 zł. Prawo do dywidendy przyznane zostanie w najbliższy poniedziałek, a wypłata nastąpi 15 lipca.