Giełdowy ład w bezładzie

Małgorzata Graniszewska
opublikowano: 2009-12-01 00:00

Radio jest dobre, tylko nie gra. Tyle można powiedzieć o praktykach informacyjnych na polskim rynku kapitałowym.

Dotarliśmy do wstępnych wniosków raportu o ładzie informacyjnym

Radio jest dobre, tylko nie gra. Tyle można powiedzieć o praktykach informacyjnych na polskim rynku kapitałowym.

Rada Ładu Informacyjnego, która działa przy Giełdzie Papierów Wartościowych, kończy prace nad raportem o praktykach informacyjnych na polskim rynku kapitałowym. To pierwsze takie badanie w jego historii. Rada pytała instytucje finansowe, spółki giełdowe i media o wewnętrzne procedury mające zapewnić merytoryczną jakość publicznych komentarzy udzielanych przez ich pracowników. Pytała m.in. o inwestowanie na giełdzie przez dziennikarzy, a także o to, jak instytucje unikają konfliktów interesów związanych np. z wypowiedziami ich analityków. Badanie prowadzi konsorcjum NBS Public Relations i Kancelaria Hogan Hartson.

Wstępny wniosek: z praktykami informacyjnymi na polskim rynku jest źle.

— Większość konkluzji jest negatywna. Instytucje często mają jakieś kodeksy, ale o charakterze fasadowym. To cienka warstwa lodu, pod którą lepiej nie zaglądać, bo tam jest nieciekawie. Obrazowo mówiąc: radio jest dobre, tylko nie gra — komentuje Marcin Gomoła, przewodniczący Rady Ładu Informacyjnego.

Badanie dotyczy nie tylko samych zasad, ale również ich przestrzegania.

— Z ankiet wynika, że nad tymi kodeksami nikt nie czuwa. Instytucje opisywały te mechanizmy skąpo lub w ogóle — mówi Marcin Gomoła.

Badanych podzielono na pięć grup: fundusze inwestycyjne, domy maklerskie, ubezpieczyciele, spółki giełdowe i media.

— Ankiety zostały rozesłane do wszystkich podmiotów, ale wskaźnik odpowiedzi był bardzo niski. Dziwi mnie to, bo nie pytaliśmy o poufne informacje, tylko o jawne procedury, które zwiększają zaufanie do instytucji — twierdzi Marcin Gomoła.

Najmniej odpowiedzi nadesłały fundusze inwestycyjne — tylko jedną. Największy był odzew mediów ("PB" wziął udział w ankiecie).

— Media były też tą grupą, która najobszerniej opisała wewnętrzne regulacje dotyczące polityki informacyjnej — wskazuje Marcin Gomoła.

Raport ma wady...

Pojawiają się jednak negatywne opinie o jakości badania. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Rada Ładu Informacyjnego podeszła sceptycznie m.in. do analizy polskiego rynku na tle innych krajów rozwiniętych. Marcin Gomoła nie kryje zresztą, że do pierwszej wersji raportu rada zgłosiła wiele uwag.

Zastanawia też to, że tak mało instytucji wzięło udział w badaniu. Zadaliśmy to pytanie funduszom.

— Ankieta dotarła nas w okresie urlopowym, na który nałożyły się także zmiany w składzie osobowym TFI i w rezultacie zapomniano o niej. Może zabrakło też dodatkowej asysty ze strony organizatorów i stosownego przypomnienia — odpowiedziało Millennium TFI.

Podobne odpowiedzi otrzymaliśmy od kilku innych funduszy inwestycyjnych. Inne — np. BZ WBK AIB TFI — twierdzą, że ankiety w ogóle nie dostały.

— To rzuca światło na zaangażowanie organizatorów tego badania — komentuje proszący o anonimowość przedstawiciel jednego z funduszy.

…choć budzi nadzieje

Ludwik Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych, jest jednak dobrej myśli.

— Nie ulega wątpliwości, że raport przynosi ciekawe spostrzeżenia, zarówno w ujęciu krajowym, jak i międzynarodowym. Jego opracowanie pokazało wiele różnych postaw i praktyk na naszym rynku — komentuje prezes GPW.

Cały projekt podoba się Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).

— Rozumiemy, że giełda, która podjęła trud uporządkowania ładu informacyjnego, przedstawi wnioski i zaproponuje rynkowi rozwiązania. KNF z życzliwością przyjmuje wszystkie inicjatywy, które mogą przyczynić się do większej przejrzystości na rynku — zapewnia Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.

Oficjalne wyniki badania zostaną ogłoszone w tym miesiącu.