BUDAPESZT (Reuters) - We wtorek przedstawiciele giełd Europy Centralnej powiedzieli, że wolą poczekać na działania większych graczy z Unii Europejskiej niż za wszelką cenę dążyć do utworzenia wspólnego regionalnego rynku.
"Lepiej zrobimy jeśli poznamy jakie zamiary względem siebie mają duże giełdy" - powiedział podczas konferencji dla regionalnych inwestorów w Budapeszcie, Tomaz Klemenc, dyrektor słoweńskiej giełdy w Lublanie.
Fuzja wszystkich giełd Europy Centralnej mogłaby się nie powieść, ponieważ wiele z nich woli szukać partnerów wśród dużych giełd zachodnich.
"Połączenie wszystkich giełd Europy centralnej byłoby bardzo, bardzo trudne" - powiedział Piotr Kamiński, wiceprezes Warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych (GPW).
Regionalne giełdy wolą poczekać na zmianę układu sił w Europie Zachodniej.
Dotychczas nie powiodły się rozmowy między Londynem i Frankfurtem, rynkami na których działa większość inwestorów zaangażowanych w Europie Centralnej. Wspólny rynek - Euronext utworzyły natomiast giełdy Paryża, Amsterdamu, Brukseli i Lizbony, a kraje skandynawskie połączył Norex.
Choć giełdy Europy Centralnej regularnie ze sobą współpracują to jedynym widocznym efektem tych działań jest jak dotychczas tylko powstanie dwóch regionalnych indeksów - CESI i CETOP 20.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))