Na europejskich giełdach skutki piątkowej, znaczącej przeceny na rynkach amerykańskich były widoczne tylko w pierwszej fazie handlu. Później indeksy największych rynków stopniowo oddalały się od dziennych minimów. Inwestorzy liczyli na odreagowanie najsłabszego rozpoczęcia roku na Wall Street i nie przeliczyli się.
Mimo przewagi popytu około połowa z 18 europejskich indeksów branżowych notowała spadek wartości. Najmocniej taniały akcje spółek surowcowych, co odzwierciedla obawy dalszego pogorszenia koniunktury gospodarczej. Największym popytem cieszyły się walory spółek ochrony zdrowia. W grupie najmocniej przecenionych znalazł się EADS. Inwestorzy pozbywali się jego papierów, bo Deutsche Bank wydał rekomendację „sprzedaj” dla największego europejskiego koncernu lotniczego. Sesje w USA rozpoczęły się wzrostem indeksów. W piątek ich wartość spadła do najniższego poziomu od sierpnia. Poza niskimi cenami akcji popyt stymulowało rosnące oczekiwanie na kolejne cięcia stóp procentowych.
Marek Druś