LONDYN (Reuters) - Europejskie giełdy mogą rozpocząć poniedziałkowe sesje od zwyżek dzięki znacznym wzrostom indeksów amerykańskich pod koniec ubiegłego tygodnia. Inwestorzy nabrali optymizmu, że perspektywa wojny w Iraku coraz bardziej się oddala.
Szef misji inspektorów rozbrojeniowych powiedział w piątek Radzie Bezpieczeństwa, że Irak wciąż nie wytłumaczył wielu kwestii związanych z zakazanymi rodzajami broni i sprzętu. Zaznaczył równocześnie, że nie ma przekonywających dowodów, by Irakijczycy z wyprzedzeniem wiedzieli, jakie miejsca chcą sprawdzić inspektorzy.
Raport Blixa nie dał odpowiedzi na pytanie, czy ONZ skłoni się, tak jak tego chcą USA, do zbrojnego rozwiązania konfliktu, czy też będzie optowała za przedłużeniem misji inspektorów.
Dzisiaj szefowie rządów państw członkowskich Unii Europejskiej (UE) spotkają się na nadzwyczajnym szczycie w Brukseli, by wypracować wspólne stanowisko w sprawie Iraku.
Bukmacherzy finansowi w Londynie oczekują, że brytyjski indeks FTSE-100 wzrośnie na otwarciu o 45-60 punktów, niemiecki DAX zyska 35 punktów, a francuski CAC-40 umocni się o 20 punktów.
Po weekendzie zdominowanym przez antywojenne demonstracje oraz spory dyplomatyczne, ceny złota spadły w poniedziałek do najniższego poziomu od blisko siedmiu tygodni.
Poniedziałkowa sesja powinna zdaniem analityków przebiec raczej spokojnie, ponieważ giełdy za oceanem będą zamknięte z powodu święta prezydentów.
Brakuje również ważniejszych informacji, które mogłyby wpłynąć na przebieg sesji. Jedynie, jak donoszą włoskie gazety, koncern Fiat zawarł porozumienie z bankami w sprawie podniesienia kapitału spółki o nawet trzy miliardy euro w ramach programu przywrócenia rentowności działowi samochodowemu grupy.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Adrian Krajewski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))