LONDYN (Reuters) - Większość europejskich rynków akcji zakończyła wtorkowe notowania zniżkami z powodu obaw o wpływ silniejszego kursu euro na wyniki europejskich firm, spadającą sprzedaż detaliczną oraz rosnące prawdopodobieństwo wojny w Iraku.
Inwestorów niepokoi umacniający się kurs euro, które we wtorek osiągnęło najwyższy od trzech lat poziom wobec dolara. Część analityków uważa, że jeżeli sytuacja się nie zmieni, będą musieli uwzględnić ten czynnik w swoich prognozach wyników spółek.
Indeks sektora samochodowego, któremu obok producentów dóbr luksusowych i samolotów najbardziej może zaszkodzić słaby kurs dolara, spadł o 1,9 procent. Niemiecko-amerykański DaimlerChrysler stracił na wartości 2,5 procent.
Akcje niemieckiego koncernu usług komunalnych, E.ON, spadły o 4,4 procent, ponieważ niemiecki sąd podtrzymał wcześniejszy nakaz blokujący transakcję kupna dostawcy gazu - Ruhrgas.
O 9,4 procent przeceniono natomiast akcje szwedzkiego koncernu Electrolux z powodu informacji, że w USA osoby pracujące przy azbeście złożyły przeciwko koncernowi przynajmniej 13.000 pozwów.
Wśród branż, które we wtorek odnotowały największe spadki, znalazł się również sektor detaliczny, ponieważ słabe prognozy podały brytyjskie sieci handlowe - Game Group, Woolworth oraz HMV.
"Już od pewnego czasu mówiliśmy, że czas opuścić tą zabawę" - powiedział komentując sytuację sektora handlu detalicznego analityk Credit Suisse First Boston, Kevin Gardiner.
Zwyżkowały natomiast akcje koncernów paliwowych, takich jak TotalFinaElf, z powodu wzrostu cen ropy wynikającego z ciągnącego się już ponad dwa tygodnie strajku generalnego w Wenezueli.
Do godziny 19.07 indeks Eurotop 300 spadł o 1,45 procent, a Eurostoxx 50 o 1,17 procent.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))