Po początkowych wzrostach, w południe na europejskie parkiety wkradł się marazm, a przewagę zaczęli zdobywać inwestorzy sprzedający walory. W samo południe indeks FTSE 100 notował 0,3-proc. przecenę. Zdecydowanie głębszą skalą aprecjacji mógł się „pochwalić” paryski CAC-40 i frankfurcki Xetra Dax. Zniżkowały one odpowiednio o 1,31 i 1,37 proc.
Słabe nastroje europejskich inwestorów implikowane są doniesieniami z rynku ropy. Podczas sesji na azjatyckich parkietach cena tego surowca zwyżkowała nawet o 2 proc. dochodząc w szczytowym momencie do 40,80 USD/baryłkę.
Z kolei baryłka ropy Brent z Morza Północnego w dostawach na lipiec zdrożała we wtorek na Międzynarodowej Giełdzie Paliw w Londynie już o 1,25 USD, do 37,85 USD.
W handlu na NYMEX kurs surowca w dostawach na lipiec zwiększył się o 1,12 USD i za baryłkę trzeba było zapłacić już 41,0 USD
Mimo jasnej deklaracji organizacji OPEC, zrzeszającej największych eksporterów ropy, o zwiększeniu dostaw surowca na rynek, gracze cały czas obawiają się o bezpieczeństwo transportów po weekendowym ataku terrorystycznym w Arabii Saudyjskiej.
Humorów inwestorom nie poprawiły nawet najnowsze dane makro, według których poziom aktywności przemysłowej w krajach strefy euro był w maju najwyższy od 3,5 roku. Dzięki osłabieniu wspólnej waluty europejskiej wzrosła opłacalność eksportu, a dodatkowo znacząco wzrósł popyt konsumencki we Francji.
Marazm na rynku najlepiej obrazuje niski poziom obrotów i, zdaniem analityków, w kolejnych godzinach handlu raczej niema co liczyć na zmianę tego trendu. Przynajmniej do czasu publikacji indeksu ISM w Stanach Zjednoczonych, co ma nastąpić o godzinie 15.00 czasu londyńskiego.
Na tle spadającego rynku, bardzo pozytywnie prezentują się papiery brytyjskiej sieci domów odzieżowych Marks&Spencer. Cena akcji spółki na londyńskiej giełdzie rośnie o 1,5 proc. co należy tłumaczyć reakcją na wybór nowego prezesa, z którym wiązane są nadzieje na skuteczną obronę firmy przed zakusami ze strony Philipa Greena. Szykujący się do wrogiego przejęcia biznesmen, będący według magazynu Forbes 84-wśród najbogatszych ludzi na świecie zamierza wydać na zakup M&S około 10 mld funtów.
Również ze względu na oczekiwania związane z nowym prezesem rośnie wycena papierów włoskiego Fiata. Skala aprecjacji sięga już niemal 3 proc. na giełdzie w Mediolanie.
Jedną z najlepszych inwestycji są dzisiaj walory Adecco. Na rodzimym rynku, szwajcarskiej giełdzie ich wycena rośnie o ponad 6,5 proc. O 2 proc. wyżej kwotowane są papiery spółki we Frankfurcie i Paryżu. „Naznaczona” podejrzeniami o kreatywną księgowość spółka podała we wtorek z opóźnieniem dane finansowe za 2003 r. I co wydaje się dosyć zaskakujące, nie musiała zmieniać wcześniej prezentowanych rezultatów.
WST, Reuters