Giełdy mogą jeszcze rosnąć

ZARZĄDZAJĄCY INVESTORS TFI
opublikowano: 10-02-2012, 00:00

PROGNOZY:

Początek roku był pomyślny dla giełd. Na większości rynków wschodzących odnotowano wzrost notowań akcji, najwięcej w krajach BRIC, gdzie indeksy zyskały średnio 11 proc. Z surowców najwięcej podrożały złoto (o 11 proc.) i miedź (10 proc.).

Najsłabszymi okazały się rynki energii — ropa WTI potaniała o 0,5 proc. a gaz naturalny w USA o17 proc. W styczniu wrosły również ceny obligacji. Warunki do kontynuacji wzrostu są dobre — z jednej strony mamy bardzo dobre dane w USA, z drugiej łagodną politykę banków centralnych na całym świecie.

Styczeń był pierwszym miesiącem, kiedy wzrosła siła relatywna sWIG80/WIG20. Czy jest to początek hossy, jak miało to miejsce w 2009 r.? Uważamy, że nie można tego jeszcze jednoznacznie stwierdzić.

Jest kilka czynników, które faktycznie sugerują, że rok 2012 powinien być dla rynku akcji zdecydowanie lepszy niż poprzedni, a indeksy powinny wzrosnąć. Efekty przynosi nie tylko luźna polityka Fedu, ale przede wszystkim EBC, który do tej pory niechętnie wspierał rynki. Wyceny przedsiębiorstw są nadal niskie, a informacje ze spółek pozytywne.

Ustabilizowanie cen surowców powinno sprzyjać dobrym wynikom firm w tym roku. Duży kapitał ulokowany jest w obligacjach i na lokatach, których oprocentowanie często nie pokrywa nawet inflacji.

Gdy wskaźniki makro, jak PMI i dynamika produkcji są coraz lepsze oraz poprawia się sytuacja związana z zadłużeniem krajów strefy euro, można oczekiwać, że pewna część z tych funduszy popłynie na rynek akcji. Świadczy o tym wzrost rentowności obligacji amerykańskich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZARZĄDZAJĄCY INVESTORS TFI

Polecane