Giełdy rosną, a złoty jest dziwnie słaby

Mikołaj Kusiakowski
09-10-2009, 00:00

W czwartek inwestorzy czekali na decyzję Europejskiego Banku Centralnego i komentarze przemawiające za słabszym euro, zwłaszcza w kontekście konkurencyjności gospodarek strefy euro. W okresie spowolnienia gospodarczego posiadanie słabej waluty jest bowiem korzystne z perspektywy eksportu. Tymczasem Trichet odniósł się do sytuacji w strefie euro, sygnalizując stopniową poprawę w gospodarce. Opowiedział się za stabilizacją kursów na rynku walutowym. Informacje te nic nie wniosły. Kurs EUR/USD kończył sesję na neutralnym poziomie 1,4750.

Ze względu na wyraźny trend wzrostowy, większe prawdopodobieństwo należy przypisać dalszej zwyżce kursu eurodolara, zwłaszcza że światowe giełdy wciąż rosną. Przy takim zachowaniu rynków bazowych dziwić może słabość złotego. Notowania EUR/PLN wzrosły do 4,2560.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mikołaj Kusiakowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełdy rosną, a złoty jest dziwnie słaby