Azjatyckie giełdy rozpoczęły tydzień spadkiem głównych indeksów. Nastroje inwestorów pogorszyły wiadomości z USA. Wall Street zakończyła miniony tydzień wyraźnym spadkiem po rozczarowaniu danymi z rynku pracy. Inwestorów niepokoją także utrzymujące się wysokie notowania ropy.
Giełda w Tokio nie pracowała w poniedziałek w związku ze świętem narodowym. Na pozostałych azjatyckich rynkach dominowały spadki. Wiadomość o znacznie niższej niż oczekiwano liczbie miejsc pracy dodanych przez amerykańską gospodarkę we wrześniu spowodowała zwiększoną podaż akcji spółek, których wyniku w dużym stopniu zależą do eksportu. Zapowiedź strajku generalnego w Nigerii przekłada się na wysokie notowania ropy. Cena baryłki spadła poczas weekendu zaledwie o 0,5 proc. Na azjatyckich giełdach płacono za nią dziś 53,16 USD.
Na giełdzie w Seulu potaniały papiery Samsung Electronics. Inwestorzy pozbywali się akcji LG.Philips LCD. Rynek obawia się, że drugi na świecie producent ekranów ciekłokrystalicznych poinformuje dzisiaj o pierwszym od pięciu kwartałów spadku zysku. To skutek nasycenia rynku, które spowodowało spadek cen. Na giełdzie w Singapurze potaniały akcje Chartered Semiconductor Manufacturing, na tajwańskiej w dół poszły kursy Taiwan Semiconductor i AU Optronics.
MD