Jedną z najważniejszych przyczyn ostrej przeceny było gwałtowne pogorszenie nastrojów w sektorze finansowym, gdzie odżyły obawy o przedłużenie kryzysu na rynku finansowym. W efekcie mocno spadły notowania czołowych banków.
Wczoraj amerykański bank Lehman Brothers opublikował pesymistyczną prognozę dla Fannie Mae i Freddie Mac (dwóch największych amerykańskich instytucji finansujących rynek nieruchomości, które są wspierane przez rząd). Zdaniem specjalistów będą one potrzebować nawet 75 mld USD dodatkowych kapitałów.
Po tych doniesieniach na wartości traciły m.in. papiery Royal Bank of Scotland, UBS, Deutsche Banku i Bank of Ireland.
Graczy pozbywali się także walorów spółek wydobywających i przerabiających ropę. Decyzję wparła obniżka cen surowca.
Kryzys na rynku nieruchomości w dalszym ciągu negatywnie przekładał się na wycenę papierów developerów. Do nieudanych zaliczą wtorek szczególnie posiadacze udziałów brytyjskiej spółki Persimmon. Firma specjalizująca się w budowie domów poinformowała o 34 proc. spadku przychodów w pierwszym półroczu i konieczności redukcji co najmniej 1,1 tys. etatów.
W popołudniowej części sesji nastroje poprawiła taniejąca znowu ropa i zapewnienie Bena Bernanke, szefa Fed, że przedłużony zostanie plan ratowania firm inwestycyjnych, którym w oczy zagląda widmo bankructwa.
Ostatecznie indeks FTSE100 znizkował o 1,30 proc, DAX o 1,42 proc., zaś CAC40
stracił 1,54 proc.