Giełdy w USA kończą tydzień zwyżkami

Marek Druś
opublikowano: 2001-06-01 22:23

Początek sesji w USA nie zapowiadał jej udanego końca. Sprzeczne dane makro wprowadziły trochę zamieszania, które przełożyło się na dość niemrawy początek notowań.

Informacją, która poprawiła nastroje na amerykańskim rynku, był pierwszy od ośmiu miesięcy spadek bezrobocia, który zanotowano w maju. Niestety, początkowy wzrost notowań wymazała reakcja na wiadomość o spadku znacznie poniżej oczekiwań wskaźnika aktywności gospodarczej NAPM.

Po spadku z pierwszej części notowań indeksy zaczęły mozolnie rosnąć, głównie dzięki zwyżkom kursów najcięższych spółek rynku. Lokomotywami Dow Jonesa były Intel, AT&T i Boeing. Ten ostatni poinformował o zdobyciu zamówienia na 10 samolotów typu 777. Nie wiadomo, kto je złożył, szacuje się jednak, że wartość kontraktu może wynieść 1,7 mld USD. W przypadku AT&T zwyżka kursu może być reakcją na informację o podniesieniu wysokość opłat za rozmowy lokalne przez największy amerykański telekom.

W branży telekomunikacyjnej panowały jednak dość mieszane nastroje. W górę poszły ceny udziałów Sprint, 3Com i WorldCom. Taniały udziały m.in. SBC Communications i BellSouth, co spowodowały perturbacje spółek na rynku południowoamerykańskim.

Spośród blue chipów przez niemal całą sesje spadała cena papierów koncernu Dupont, który informował przed sesja o możliwej dalszej redukcji zatrudnienia oraz prawdopodobnym osłabieniu wyników w drugim kwartale.

W górę poszedł kurs AOL Time Warner. Spółka podpisała umowę o współpracy z siecią handlową Wal-Mart w dziedzinie ISP, której efektem ma być znaczne ograniczenie wysokości opłat za dostęp do Internetu dla klientów obu spółek.

Spadkiem zakończyły sesję udziały Tyco International. Drugi w USA producent sprzętu medycznego poinformował o emisji papierów szacowanej na 2,2 mld USD. Spółka chce z pozyskanych środków opłacić część zakupów, których dokonała w ciągu ostatnich trzech miesięcy na łączna kwotę 4 mld USD.

MD