Na rynku akcji dało się jednak wyczuć wyczekiwanie na wyniki dwudniowego posiedzenia władz monetarnych, które w środę przedstawią swoją decyzję odnośnie stóp procentowych, programu skupu obligacji i komentarz oceniający obecną kondycję gospodarki i oczekiwane w niej trendy.

Tym razem dane makro nie były wsparcie dla obozu byków. M.in. spadł indeks zaufania konsumentów, który w wyliczeniu na kwiecień obniżył swoją wartość z 83,9 do 82,3 pkt. Mieszany charakter miały też odczyty z rynku nieruchomości, gdzie dynamika wzrostu cen domów w 20 największych amerykańskich aglomeracjach spowolniła do 12,9 proc. w ujęciu rocznym.
Około 3-proc. aprecjacją kursu mogli cieszyć się udziałowcy koncernu farmaceutycznego Merck. Zysk wicelidera rynku leków w USA wyłączając zdarzenia o charakterze jednorazowym wyniósł w I kwartale 88 centów na akcję o 9 centów przekraczając średnią prognoz analityków. Sprzedaż jednak spadła z 10,7 do 10,3 mld USD.
Ponad dwa razy mocniej rosła cena papierów koncernu Sprint. Przychody telekomu okazały się wyższe do prognoz specjalistów przy silnym wzroście liczby abonentów.
Na finiszu sesji indeks DJ IA rósł o 0,53 proc. Wskaźnik S&P500 zyskiwał 0,48 proc. zaś Nasdaq zwyżkował o 0,72 proc.