Na dwie godziny przed zakończeniem sesji indeksy amerykańskich giełd ruszyły w górę i zaczęły umiarkowanie rosnąć. Do poprawy nastrojów inwestorów przyczyniło się lekkie osłabienie kursu ropy, który przed podaniem danych o zapasach zbliżył się do 52 USD.
Poza wysokimi notowaniami ropy większe wzrosty hamują słabe dane makro. Liczba tzw. nowych bezrobotnych okazała się wyższa niż prognozowano. Zamówienia na dobra trwałego użytku spadły o 0,9 proc. w styczniu. Oczekiwano ich 0,1 proc. wzrostu.
Duże ożywienie w handlu akcjami spółek internetowych wywołało obniżenie rekomendacji Google i Yahoo! przez analityków RBC Capital. Kursy obu spadają o ponad 3 proc. Branże osłabił także raport PricewaterhouseCoopers mówiący o spadku dynamiki wzrostu rynku reklamy w Internecie w czwartym kwartale.
Wśród blue chipów ze średniej Dow Jones rośnie umiarkowanie kurs Boeinga. Ryanair potwierdził w czwartek złożenie zamówienia na 140 samolotów, z czego połowa to tzw. zamówienia pewne. Łączna wartość wszystkich maszyn to 4 mld USD.
Tanieją akcje koncernu medialnego Viacom, którego strata kwartalna okazała się wyższa niż oczekiwano. Mocno tanieją papiery Cieny. Producent sprzętu telekomunikacyjnego rozczarował wysokością marż osiągniętych w minionym kwartale.
MD