Amerykańskie giełdy zakończyły wtorkowe notowania niewielkimi spadkami. Zapał inwestorów do kupowania akcji, widoczny w pierwszej fazie notowań, ostudził szef Fed Alan Greenspan. W swoim wystąpieniu w Kongresie powiedział, że jest szansa na poprawę kondycji amerykańskiej gospodarki. Przeszkadza w tym jedynie niepewność dotycząca dalszych działań w sprawie Iraku.
Alan Greenspan przedstawił we wtorek sytuację jasno. Amerykańscy konsumenci i szefowie firm nie będą decydowali się na wydatki w sytuacji grożącego wybuchu wojny z Irakiem. Popyt wewnętrzny, kluczowy w ostatnich latach dla amerykańskiej gospodarki, nie będzie zatem rósł. Oznacza to groźbę stagnacji. Inwestorzy zareagowali na wypowiedź szefa Fed zwiększoną podażą akcji. Jej skala była jednak ograniczona. Nie widać było również wyraźnej reakcji rynków na wiadomość o nagranym przez Osamę ibn Ladena przesłaniu do Irakijczyków.
Od początku wtorkowych notowań inwestorzy pozbywali się akcji MetLife. Największe amerykańskie towarzystwo ubezpieczeń na życie podało wyraźnie niższe niż oczekiwano wyniki czwartego kwartału.
Magia Harrego Pottera nie zadziała i rynek mocno przecenił akcje wydawnictwa Scholastic. Spółka wydająca w USA książki o małym czarodzieju zapowiedziała, że ‘wyjdzie na zero’ w kwartale kończącym się 28 lutego. Analitycy zapowiadali tymczasem, że wykaże zysk.
W górę poszła cena papierów Aetna. Jedna z największych spółek świadczących usługi ubezpieczeń zdrowotnych zapowiedziała, że jej tegoroczny zysk będzie wyższy niż mówią prognozy. Podała również lepsze niż oczekiwano wyniki czwartego kwartału.
Na rynku spółek technologicznych od początku sesji drożały papiery Qualcomm. Dostawca technologii i chipów stosowanych przez sieci komórkowe zapowiedział, że po raz pierwszy w historii wypłaci dywidendę. Chce również wykupić część własnych akcji, na co przeznaczył 1 mld USD. Końcówka sesji przyniosła jednak zwiększoną podaż papierów spółki.
MD