Giełdy wciąż w korekcie, Microsoft popada w niełaskę

opublikowano: 2010-10-04 18:00

Poniedziałkowe sesje na światowych rynkach akcji przebiegały pod dyktando niedźwiedzi. Z tego trendu wyłamała się Azja Południowo – Wschodnia, gdzie o blisko 4 proc. zwyżkował kurs Kia Motors. Wrześniowa sprzedaż spółki zależnej Hyundai’a na rynku amerykańskim była o 39 proc. wyższa niż w tym samym miesiącu rok wcześniej.

W pozostałych rejonach globu przeważała już jednak podaż. Bykom nie sprzyja to, że w ubiegłym kwartale po raz pierwszy od pięciu kwartałów analitycy obniżyli szacunki zysków spółek. Jak wynika z 8,5 tys. zbadanych przez Bloomberga raportów analitycznych zyski spółek z indeksu S&P 500 wzrosną w 2011 r. o 1 proc. mniej niż sądzono jeszcze miesiąc wcześniej.

Nadać impulsu rynkom nie zdołały dane makro z USA, które okazały się mieszane. Liczba umów sprzedaży domów na rynku wtórnym okazała się nieco wyższa od prognoz, sygnalizując stabilizację na tym kluczowym rynku. Lekko rozczarował jednak końcowy odczyt liczby zamówień na dobra trwałego użytku. Te obniżyły się w sierpniu o 1,5 proc., podczas gdy oczekiwano spadku o 1,3 proc.

O blisko 2 proc zniżkował w pierwszej części handlu kurs Microsoft. Rekomendację dla producenta oprogramowania z „kupuj” do neutralnej obniżył Goldman Sachs. Nieco mniej traciło Genzyme. Wrogą próbę przejęcia bioinżynieryjnej spółki rozpoczęło Sanofi, największy producent leków we Francji.