Niezła sesja w Stanach Zjednoczonych i wywołane nią dodatnie otwarcie piątkowego handlu na rynkach Eurolandu mogą pomóc warszawskim indeksom. Przed inwestorami otwiera się szansa na poprawienie szczytów hossy, ale wszystko zależeć będzie od inwestorów zagranicznych.
Po czwartkowej sesji WIG20 ma wartość 1967,09 pkt, czyli najwyższą w tym roku pod względem cen zamknięcia. W cenach intra był jednak wyżej, szczyt wynosi 1988,66 pkt, a został ustanowiony 3 stycznia. Wczoraj niemal udało się go osiągnąć, ale w końcówce z inwestorów zeszła para. Z kolei WIG naruszył poziom 27 tys. pkt i również nie udało się utrzymać wysokich lotów.
Zadaniem na dziś jest ponowienie prób podciągnięcia indeksów pod szczyty. Do ich pokonania potrzebny będzie naprawdę bardzo duży kapitał. Nie sądzę, by miało się to stać szybko po rozpoczęciu piątkowej sesji, aczkolwiek wiadomości z innych giełd są pozytywne. Na Wall Street Dow Jones zyskał wczoraj 0,8 proc., symboliczny wzrost o 0,03 proc. zanotował też Nasdaq. Od wzrostów zaczęły dziś giełdy Eurolandu oraz nasze kontrakty terminowe. AS