Nieoczekiwana, czwartkowa publikacja raportu przez władze monetarne, nastąpiła w dzień po tym jak prezydent Nicolas Maduro doprowadził do kompleksowej zmiany kursów walutowych i podniósł ceny paliw po raz pierwszy od niemal 20 lat.

Jak podaje bank centralny, inflacja wyniosła odpowiednio: 14,1 proc. w październiku, 11,1 proc. w listopadzie i 8,7 proc. w grudniu zeszłego roku.
Jeszcze gorsze wieści dla wenezuelskiej gospodarki ma Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Jego prognoza na 2016 r. zakłada bowiem aż 720 proc. poziom inflacji, zaś ekonomiści oczekują kolejnego potężnego załamania gospodarki.
Chociaż środki podjęte przez prezydenta Maduro zostały uznane za krok we właściwym kierunku, większość specjalistów twierdzi, że nie idą one wystarczająco daleko w walce z kryzysem.